Wyrok z dnia 03.03.2017 sygn. I C 3338/14

Sygrantura: I C 3338/14
Wydane przez: Sąd powszechny
Z dnia: 2017-03-03
Skład: Agnieszka Raczkowska (przewodniczący)

Sygn. akt: I C 3338/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 marca 2017 r.

Sąd Rejonowy w Suwałkach I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSR Agnieszka Raczkowska

Protokolant:

stażysta Małgorzata Sztukowska

po rozpoznaniu w dniu 23 lutego 2017 r. w Suwałkach

sprawy z powództwa E. S.

przeciwko Z. K., R. T., S. M., M. M.

o zapłatę, o usunięcie wadliwie wykonanych melioracji i powstałych z tego powodu zmian w odpływie wody

I.  Oddala powództwo.

II.  Zasądza od powoda E. S. na rzecz pozwanych Z. K., R. T., S. M. i M. M. solidarnie kwotę 1.617,00 zł (jeden tysiąc sześćset siedemnaście złotych 00/100) tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 617,00 zł (sześćset siedemnaście złotych 00/100) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

III.  Nakazuję pobrać od powoda E. S. na rzecz Skarbu Państwa (kasa Sądu Rejonowego w Suwałkach) kwotę 2.545,11 zł (dwa tysiące pięćset czterdzieści pięć złotych 11/100) tytułem brakujących wydatków w sprawie.

SSR Agnieszka Raczkowska

Sygn. akt I C 3338/14

UZASADNIENIE

Powód E. S. wystąpił z pozwem przeciwko Z. K. o zapłatę kwoty 2.360 zł z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz o usunięcie wadliwie wykonanej melioracji i powstałych z tego powodu zmian w odpływie wody poprzez zabranie przez pozwanego swoich rur wkopanych przez pozwanego w grunt powoda i odprowadzenie wody dotychczasowymi dwoma przepustami. Powód wskazał, że na sumę 2.360 zł składa się kwota 400 zł za 10 ton żwiru, który znajdował się przy wjeździe na działkę, który zniknął, 450 zł za 4 sztuki ośmioletnich świerków, które zaginęły z powierzchni, na której pracował ciężki sprzęt, 1.330 zł za usychające 19 sztuk świerków, które usychają na skutek uszkodzenia korzeni, 80 zł za odtworzenie odwadniającego drogę wykopu 80 mb zasypanego w wyniku robót ziemnych, 100 zł za likwidację kolein, wyrównanie i plantowanie terenu.

W uzasadnieniu powód wskazał, że pozwany prowadził cudzą sprawę bez zlecenia powoda, nie działał z korzyścią dla powoda jak również nie wykazał się należytą starannością przy zakładaniu czy też naprawie domniemanego drenażu wodnego na działce powoda 20/19 we wsi S.. Pozwany nie zawiadomił powoda o prowadzonych przez siebie robotach. W efekcie działań pozwanego doszło do znacznych szkód na nieruchomości powoda, zniszczona został droga, zaginął żwir, a także uschły posadzone tam rośliny. Pozwany powinien był zawiadomić powoda o swoich czynnościach i przedłożyć stosowne dokumenty w tym zakresie, czego jednak nie uczynił. Powód zakupując tę nieruchomość nie wiedział nic o drenażu, a skoro wiosną 2014 r. pozwany przeprowadził prace melioracyjne na działce powoda, to powinien przedłożyć powodowi stosowną dokumentację i uzyskać zgodę powoda na powyższe. Ponadto powód wskazał, że na swojej działce sam wykonał parce melioracyjne- fitotechniczne tzn. dokonał nasadzeń roślin. Tymczasem działania pozwanego były bezprawne.

Pozwany Z. K. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i o zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu wskazał, że wiosną 2014 r. dokonał prac polegających na oczyszczeniu drenu na zlecenie właścicieli działek sąsiadujących przed działką powoda. D. jedynie oczyszczono, nie kładziono nowej, gdyż ta która znajduje się na posesji powoda pochodzi jeszcze sprzed II wojny światowej. Prace pozwanego polegały na tym, że pozwany wykonał na nieruchomości powoda punkt kontrolny i wprowadził do dreny odwadniającej specjalny drut przeczyszczający. Zaprzeczył przy tym, aby zniszczył jakiekolwiek nasadzenia. W wyniku oczyszczenia dreny wody opadowe z sąsiednich nieruchomości spłynęły do jeziora, które wprost graniczy z nieruchomością powoda. Pozwany wskazał przy tym, że to najprawdopodobniej powód zapchał na końcu drenażu rurę spustową. Pozwany zaprzeczył, aby doprowadził do jakiekolwiek szkody na nieruchomości powoda.

Na rozprawie w dniu 4 maja 2015 r. wezwano do udziału w sprawie R. T., M. M. i S. M.. Powód domagał się od nich usunięcia wadliwie wykonanej melioracji i powstałych z tego powodu zmian w odpływie wody.

Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postepowania, wskazując w uzasadnieniu, ze powód w żaden sposób nie udowodnił szkody ani jej wysokości.

Na rozprawie w dniu 23 lutego 2017 r. powód wskazał, że pozwał wszystkich pozwanych, ale zapłata pieniędzy ma nastąpić od Z. K.. Wystarczyłoby, aby jeden z pozwanych naprawił szkodę.

Sąd ustalił, co następuje:

Kilkadziesiąt lat temu działka (...) należała jeszcze do S. M. seniora było tam bagno. Były tam położone dreny kamionkowe tzw. poniemieckie, które ściągały wodę z sąsiednich nieruchomości i odprowadzały ją do jeziora. Dreny były regularnie czyszczone przez S. M. seniora i przez S. J. (1). Ujście dreny zakończone było rowem, który dalej odprowadzał wodę. Spływ wód powierzchniowych z terenów sąsiednich odbywał się zgodnie z naturalnym układem topograficzno -wysokościowym uwarunkowanym układem warstwic wysokościowych. Wody powierzchniowe z lokalnej zlewni spływały wzdłuż naturalnych kierunków do głównej linii dolinowej z ujściem jeziora S., natomiast wody podziemne zostały uregulowane systemem drenażowym. Główny zbieracz drenarski, do które włączony był system sączków, przebiegał trasą najbardziej optymalną i technicznie uzasadnioną tj. wzdłuż linii dolinowej. W dolnym odcinku zbieracz ceramiczny przebiegał przez teren działki (...) z ujściem do wód jeziornych, z tym że wylot był zlokalizowany na działce (...) w przybrzeżnej strefie jeziornej. Taki stan trwa do dzisiaj (zeznania świadka S. J. (1) rozprawa z dnia 18 listopada 2015 r. 00.12.56-00.21.40, G. J. rozprawa z dnia 18 listopada 2015 r. 00.21.57-00.33.17, opinia biegłego z zakresu budownictwa wodnego, melioracji W. Ż. k. 289-294, 374-375, zeznania stron rozprawa z dnia 23 lutego 2017 r. k. 397v-401).

Dnia 2 lipca 1997 r. L. M. sprzedał na rzecz E. i B. małż. S. działkę (...) wraz z udziałem 1/125 części we własności działki gruntu oznaczonej nr geod. 20/6. Własność tych nieruchomości L. M. nabył na podstawie umowy darowizny i częściowego zniesienia współwłasności- wcześniej były one własnością jego ojca S. M. (nie było wówczas podziału na poszczególne mniejsze działki). Sprzedający oświadczył, że nieruchomości te są wolne od długów, ciężarów, hipotek ustawowych i ograniczeń w rozporządzaniu (akt notarialny koperta k. 250, zeznania świadka L. M. rozprawa z dnia 7 stycznia 2016 r. k. 253, zeznania stron rozprawa z dnia 23 lutego 2017 r. k. 397v-401).

Po zakupie nieruchomości E. S. zagospodarował działkę. Posadził na niej mnóstwo różnych roślin, w tym świerków oraz roślin, które powodują osuszenie terenu na skutek szybkiego wzrostu bryły korzeniowej. Nasadzenie roślin było tak duże, że z zewnątrz nie było widać, co się dzieje na posesji. Działka się osuszyła. Spowodowało to jednak zarośnięcie drenów (zeznania świadka J. K. rozprawa z dnia 18 listopada 2015 r. 00.33.37-00.48.41, opinia biegłego z zakresu budownictwa wodnego, melioracji W. Ż. k. 289-294, 374-375, zeznania stron rozprawa z dnia 23 lutego 2017 r. k. 397v-401).

Jeszcze przed czyszczeniem dren w marcu 2014 r. powód kilka lat wcześniej występował do S. M. z szeregiem pism, aby ustanowić na jego nieruchomości służebność przesyłu dla wód gruntowych. Powód oskarżał S. M., że przez to, że z jego nieruchomości spływa woda przez jego posesję do jeziora, jego teren jest podmokły, że przez niego na nieruchomości powoda żerują bobry. Powód miał pretensje do sąsiadów, że starają się odprowadzić wodę ze swoich posesji w stronę jeziora, że czyszczą przepusty, bo to powodowało zalewanie jego nieruchomości, która była położona najniżej. Powód pozostawał w sporze również z M. M. z uwagi na fakt, że ten ostatni sprzeciwiał się elektryfikacji jego posesji (pisma k. 82-91, 395, zeznania świadka J. K. rozprawa z dnia 18 listopada 2015 r. 00.33.37-00.48.41, zeznania stron rozprawa z dnia 23 lutego 2017 r. k. 397v-401 ).

Wcześniej oprócz działki R. T. woda spływająca z pól zalewała także inne działki, w tym także działkę (...), która jest drogą dojazdową. Na skutek częstych zalań tej drogi była ona trudna do przejechania. W wielu przypadkach kierowcy zakopywali się i pomagał ich wyciągać m.in. T. J., J. K.. Droga ta została wysypana żwirem, podwyższona o ok. 20-30 cm i wyrównana na koszt właścicieli nieruchomości sąsiednich. Powód nie dołożył się do tych kosztów. Celem zachowania naturalnych warunków spływu i odpływu wód powierzchniowych w remontowanej drodze zainstalowano dwie rury przepustowe, które miały odprowadzać wodę zbierającą się po jednaj stronie drogi.

Do Z. K. prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie czyszczenia i zakładania melioracji zgłosił się R. T., który wskazywał, że na jego gruntach ornych (działka (...)) jest wielkie rozlewisko wody, które należałoby usunąć. Z. K. udał się na miejsce, obejrzał teren. Ustalono, w oparciu o przekaz S. M., że ujście dreny znajduje się na działce (...) należącej do E. S.. Dren na tej posesji był zasypany betonem, a na wierzchu żwirem. Ustalono, że jest zator, który należy usunąć. W tym celu wjechano na posesję (...) koparką P. na kołach, która wykonała wykop począwszy od drogi czyli działki (...) na odległość 10 m w stronę działki (...). Wykop był szerokości 1 m a głębokości 1,5 m. Dren w środku był zarośnięty. Rozpoczęto jej czyszczenie, wyjęto go z ziemi i oczyszczono, a następnie ponownie zakopano. Na końcu dreny poniemieckiej znajdującej się na działce powoda włożono rurę PCV, żeby woda nie spływała na działkę powoda, tylko na działkę gminną i stamtąd do jeziora. Prace dotyczące czyszczenia dreny przeprowadzono także na sąsiednich działkach: 20/7, 20/9, 20/13. Po wykonaniu prac ziemnych wyrównano teren. Po tygodniu od wykonania prac działka o numerze geodezyjnym (...) a należąca do R. T. wyschła. Za wykonaną usługę (...) zapłacił 2.400 zł (zeznania świadków S. K. rozprawa z dnia 4 maja 2015 r. 00.37.48-01.04.40, W. K. rozprawa z dnia 27 października 2015 r. k. 182, T. J. rozprawa z dnia 18 listopada 2015 r. 00.09.28-00.12.56, S. J. (1) rozprawa z dnia 18 listopada 2015 r. 00.12.56-00.21.40, G. J. rozprawa z dnia 18 listopada 2015 r. 00.21.57-00.33.17, świadka J. K. rozprawa z dnia 18 listopada 2015 r. 00.33.37-00.48.41, S. J. (2) rozprawa z dnia 7 stycznia 2016 r. k. 253, zdjęcia k. 99-103, dowód wpłaty k. 197, zeznania stron rozprawa z dnia 23 lutego 2017 r. k. 397v-401).

Z. K. dokonał naprawy zbieracza drenarskiego, który na ujściu działki (...) nie odprowadzał wody, gdyż jego wylot został zasypany wraz z bruzdą odpływową (rowkiem) do jeziora. Udrożnił on drenaż główny. Prace rozpoczął zgodnie ze sztuką melioracyjną- o dolnego odcinka drenażu na działce powoda. W tym celu po zlokalizowaniu punktów odcinków niedrożności, m.in. na działce (...) przy pomocy koparki kołowej odkopał zbieracz i dokona naprawy poprzez usunięcie „warkoczy” korzeniowych „zakorkowanego” drenażu. Jednocześnie wylot zbieracza przedłużył o ok. 4 m rura kanalizacyjną (...) do istniejącej naturalnej, wyżłobionej spływem powierzchniowym, bruzdy spływowej do jeziora. Zdaniem biegłego było to najbardziej technicznie zasadne. Wskazane było nawet ułożenie rury pełnej (nie drenażowej) na całym odcinku działki powoda, gdyż drenaż tej działki jest nieskuteczny z uwagi na nasadzenia drzew. (...) korzeniowy dokonuje całkowitego zniszczenia drenażu, a jego „zakorkowanie” będzie powtarzalne co kilka lat i wymagać będzie cyklicznych napraw. W przedmiotowej sprawie jest to główna przyczyna niesprawności całego istniejącego systemu drenażowego ze skutkiem podtapiania terenów położonych w rejonie drenowanej zlewni. Ze względu na lokalizację zbieracza, dojazd koparką do miejsc napraw musiał odbywać się odcinkiem wjazdu żwirowego i dalej prosto terenem działki. Teren po pracach nie został właściwie uporządkowany. W przygranicznym pasie z działką (...) stwierdzono nieliczne oznaki usychania drzew iglastych- jest to skutek nadmiernego uwilgotnienia gruntu powodowany ukierunkowanym spływem wód powierzchniowych, a nie zniszczeniem mechanicznym systemu korzeniowego, gdyż do chwili oględzin przez biegłego już by uschły. Istniejący na działce (...) drenaż, który jest ujściowym odcinkiem całego systemu melioracyjnego został wybudowany w okresie przedwojennym. Nie jest on ewidencjonowany przez jednostkę odpowiedzialną ( (...)), stąd nieustalona szczegółowa lokalizacja i parametry techniczne. Wszystkie systemy drenażowe wykonane w okresie powojennym są naniesione i oznaczone na dostępnych mapach. Lokalizacja drenażu i przebiegu zbieracza drenarskiego jest optymalna i technicznie uzasadniona pod względem naturalnego ukształtowania terenu (opinia biegłego z zakresu budownictwa wodnego, melioracji W. Ż. k. 289-294, 374-375).

W maju 2014 r. E. S. udał się na swoją posesję w S.. Zobaczył wówczas, że teren jego nieruchomości jest zniszczony. Są ślady przejazdu ciężkim sprzętem, usychają niektóre świerki, na jego posesji ktoś zakopał rurę PCV, panuje ogólny nieporządek i bałagan. Ktoś zabrał przywieziony przez niego wcześniej żwir (zdjęcia koperta k. 21, zeznania stron rozprawa z dnia 23 lutego 2017 r. k. 397v-401).

E. S. w celu wyjaśnienia, co się stało na jego nieruchomości, kto wszedł na jego teren i dokonał prac ziemnych, wysłał szereg pism do właścicieli sąsiednich działek m.in. do J., W. i M. K., do M. M. (pismo k. 10, 12, zeznania stron rozprawa z dnia 23 lutego 2017 r. k. 397v-401).

W czerwcu 2014 r. E. S. złożył w Ośrodku (...) w O. wniosek o mediację pomiędzy nim a M. M., Z. K.. M. M. odmówił udziału w spotkaniu mediacyjnym, zaś Z. K. nie skontaktował się z mediatorem (protokół-sprawozdanie k. 13, zeznania stron rozprawa z dnia 23 lutego 2017 r. k. 397v-401).

E. S. zwracał się także do różnych instytucji o wyjaśnienie sytuacji, w tym poinformowanie go czy na jego nieruchomości znajdują się urządzenia melioracyjne. Pismem z dnia 25 czerwca 2014 r. Zarząd Melioracji i (...) w O. wskazał mu, że na działce (...) położone w miejscowości S. nie ma urządzeń melioracji podstawowej i urządzeń melioracji szczegółowych figurujących w ich ewidencji. Zaś Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowanego w piśmie z dnia 30 czerwca 2014 r. wskazał, że podczas oględzin na działce powodowa stwierdzono rurę PCV, jednak nie stanowi to robót budowlanych. Korespondencję z prośbą o interwencję powód kierował również do Komendy Powiatowej Policji w W.. Policja nie odpatrzyła się w działaniach osób trzecich znamion wykroczenia, co wzbudziło sprzeciw powoda, który zaskarżył powyższe. Komendant Wojewódzki Policji w O. uznał zażalenie powoda za niezasadne (pismak. 14- 19, zeznania stron rozprawa z dnia 23 lutego 2017 r. k. 397v-401).

Obecnie działka powoda 20/19 jest zawilgocona i częściowo podmokła. Znajduje się na niej także staw. Powód chciałby, aby drenaż został usunięty z jego nieruchomości i przeniesiony na działkę (...) na koszt pozwanych (zdjęcia koperta k. 269, 280, 394, zeznania stron rozprawa z dnia 23 lutego 2017 r. k. 397v-401).

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

Powód wystąpił z żądaniem naprawienia szkody powstałej na jego nieruchomości położonej w miejscowości S. działka (...) wiosną 2014 r. w następstwie czynności dokonanych przez pozwanych a polegających na wybudowaniu urządzeń melioracyjnych, które spowodowały zalanie jego nieruchomości. Ponadto wskazywał, że pozwani dopuścili się szkody poprzez zniszczenie jego działki - zniszczenie posadzonych drzew oraz usunięcie pryzmy żwiru.

Powód nie wskazał podstawy prawnej dochodzonego roszczenia. Z uzasadnienia pozwu wynika jednak, że powód odpowiedzialności pozwanych upatrywał w ich działaniu związanym z nienależytym utrzymaniu urządzeń wodnych znajdujących się w pobliżu nieruchomości powoda, co – zdaniem powoda- skutkowało zalaniem jego nieruchomości. Odpowiedzialność pozwanych należy zatem rozpatrywać w świetle art. 415 kc.

Zgodnie z art. 70 ust 1 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne, melioracje wodne polegają na regulacji stosunków wodnych w celu polepszenia zdolności produkcyjnej gleby, ułatwienia jej uprawy (mechanicznej) oraz na ochronie użytków rolnych przed degradacją oraz przed powodzią w odniesieniu do melioracji podstawowej, a w odniesieniu do melioracji szczegółowej przed odprowadzaniem nadmiaru wody. Przedmiotem prawa wodnego są przede wszystkim melioracje wodne techniczne, w obrębie których wyróżnia się urządzenia melioracji podstawowych i szczegółowych, w zależności od ich funkcji i parametrów (art. 70 ust 2 ustawy). Rozróżnienie melioracji wodnych podstawowych i szczegółowych jest prawnie istotne z uwagi na odmiennie ukształtowany obowiązek ich utrzymania. Utrzymanie urządzeń melioracji wodnych szczegółowych należy do właścicieli gruntów lub spółki wodnej (art. 77 ust 1), natomiast urządzeń melioracji wodnych podstawowych do Skarbu Państwa, gdyż stanowią jego własność, a utrzymanie urządzeń wodnych należy według ogólnej reguły do ich właściciela (art. 62 ust 2 ).

W myśl przepisów ustawy prawo wodne, drenowania są urządzeniami melioracji wodnych szczegółowych (art. 73 ust 1 pkt 1a). Do podstawowych zadań melioracji wodnych szczegółowych należy odprowadzanie nadmiaru wody oraz w miarę potrzeby uzupełnianie jej niedoboru.

Zgodnie z powołanym przepisem art. 77 ust 1 prawa wodnego, utrzymywanie urządzeń melioracji wodnych szczegółowych należy do zainteresowanych właścicieli gruntów, a więc takich właścicieli gruntów, na które urządzenia te wywierają korzystny wpływ. Jeżeli urządzenia melioracji wodnych szczegółowych są objęte działalnością spółki wodnej – to obowiązek utrzymania tych urządzeń należy do tej spółki. Zgodnie z art. 64 ust 1 utrzymywanie urządzeń wodnych polega na ich eksploatacji, konserwacji oraz remontach w celu zachowania ich funkcji.

Postępowanie dowodowe nie potwierdziło zarzutów powoda odnośnie bezprawności działania pozwanych. Wbrew twierdzeniom powoda, pozwani nie wybudowali nowych urządzeń melioracyjnych, jedynie przeczyścili istniejące, które zostały wybudowane jeszcze przed II wojną światową. Potwierdzili to przesłuchani w sprawie świadkowie, jak również powołany przez Sąd biegły. W niniejszej sprawie nie ma znaczenia fakt, że powód wskazywał, iż w momencie zakupu nieruchomości nie wiedział, że wyposażona jest ona w dreny. O fakcie tym wiedział na pewno przed 2014 r., co sam przyznał na rozprawie. A skoro tak to i na nim jako na właścicielu gruntu ciążył obowiązek dbania o dreny. Tymczasem jego postępowanie, na co wskazywali przesłuchani świadkowie, a sąsiedzi powoda, było zgoła inne. Powód dokonał licznych nasadzeń, co spowodowało zarośnięcie drenu. Dlatego konieczne były działania podjęte przez pozwanych, a zmierzające do wyczyszczenia drenu. Takich działań wymaga od nich ustawa prawo wodne. Postępowanie w tym w szczególności R. T. jak i Z. K. było zgodne z prawem i sztuką melioracyjną, co potwierdził biegły w swojej opinii. Wydane w sprawie przez biegłego opinię główną oraz uzupełniającą Sąd uznał za wiarygodne. Wydane przez osobę mającą fachową, specjalistyczną wiedzę w zakresie budownictwa wodnego i melioracji, przy zastosowaniu akceptowanych przez Sąd metod badawczych, stanowiły one ważny, przydatny do ustalenia istotnych w sprawie faktów, dowód. Przedstawione przez biegłego opinie przyczyniły się do pełnego i jasnego wyjaśnienia sprawy.

Podsumowując, należy stwierdzić, że nie zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności pozwanych. Brak jest winy pozwanych polegającej na nienależytym utrzymaniu urządzeń wodnych znajdujących się w pobliżu nieruchomości powoda. Obecny stan nieruchomości – jej podmokłość ma związek z tym, że nieruchomość ta jest położona najniżej ze wszystkich sąsiednich, to przez nią spływają wody opadowe w stronę jeziora. Dlatego też na tej nieruchomości znajduje się ostatni etap drenażu z ujściem do jeziora. Nawet przesłuchani w sprawie świadkowie, których zeznania Sąd uznał za wiarygodne, przyznają, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu tam, było bagno, teren podmokły. Powód jak sam wskazał zna się na melioracji, dlatego też posadził rośliny, które powodują, że grunt staje się mniej nawodniony- zastosował tzw. fitomeliorację, niestety ze szkodą dla melioracji technicznej, która już wcześniej istniała na gruncie. W istocie więc obecny stan jego nieruchomości przypomina ten stan, jaki miał miejsce, gdy powód ją nabywał. Szkoda, która zdaniem powoda zaistniała w jego majątku, ma główną przyczynę w niekorzystnym położeniu terenowym nieruchomości powoda i z przywróceniem stanu zgodnego z prawem- oczyszczeniem drenów. Wobec powyższego powództwo podlegało oddaleniu w zakresie usunięcia wadliwie wykonanej melioracji i powstałych z tego powodu zmian w odpływie wody poprzez zabranie przez pozwanego swoich rur wkopanych przez pozwanego w grunt powoda i odprowadzenie wody dotychczasowymi dwoma przepustami, albowiem pozwany R. T. jako zleceniodawca i Z. K. jako wykonawca dokonali jedynie przeczyszczenia istniejącego systemu drenażowego, a nie wykonywali nowego. Jedyną nowością było jedynie dołożenie rury PCV, aby wypływającą z dren wodę odprowadzić poza nieruchomość powoda, co właściwe było działaniem w interesie powoda.

Zauważenia natomiast wymaga, że powództwo w zakresie zapłaty kwoty 2.360 zł podlegało oddaleniu także z tego powodu, że zostało nieudowodnione.

Zgodnie z art. 6 kc (o którym to przepisie powód został pouczony na rozprawie z dnia 25 lutego 2014 r. k. 41v) i utrwalonym poglądem orzecznictwa doktryny ciężar dowodu powyższych okoliczności obciąża tego, kto dochodzi zapłaty za szkodę wynikłą z czynu niedozwolonego ( orzeczenie Sądu Najwyższego z 03 października 1969 r., sygn. akt II PR 313/69). W konsekwencji to powód winien był wykazać szkodę oraz winę pozwanych, które uzasadniałyby przyznanie mu kwoty objętej żądaniem pozwu.

Współcześnie przeważa stanowisko, że należy rozdzielić zakresy winy i bezprawności, a bezprawność ujmować jako przesłankę winy. Przyjmuje się, że pojęcie winy należy odnieść jedynie do opisania podmiotowych cech zachowania się sprawcy szkody, jednak dopiero czyn bezprawny może być oceniany w kategoriach czynu zawinionego w rozumieniu art. 415 kc. Bezprawność czynu oznacza jego sprzeczność z obowiązującym porządkiem prawnym. Winę można natomiast przypisać sprawcy czynu w sytuacji, w której istnieją podstawy do negatywnej oceny jego zachowania z punktu widzenia zarówno obiektywnego, jak i subiektywnego. ( por. A Rzetecka Gil, Komentarz do art. 415 k.c., lex /el 2011, wyrok SN z 7 maja 2008 r., IICSK 4/08, niepubl). Bezprawnym zachowaniem się będzie więc takie, które stanowi obiektywne złamanie określonych reguł postępowania, czyli będzie sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym. Przez „porządek prawny” rozumie się nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej, ale również nakazy i zakazy wynikające z norm moralnych i obyczajowych, czyli zasad współżycia społecznego.

Przyjmuje się, że bezprawność w rozumieniu reżimu deliktowego jest efektem ogólnego, normatywnego zakazu, skutecznego erga omnes, niewyrządzania sobie nawzajem szkody. Dlatego czyn niedozwolony w znaczeniu art. 415 kc może mieć miejsce tylko wtedy, gdy sprawca szkody naruszył obowiązek powszechny, ciążący na każdym. Wskazać też trzeba, że okolicznością wyłączającą bezprawność jest m.in. działanie w granicach ustawowo przyznanych uprawnień ( patrz cyt. wyżej Komentarz).

W niniejszej sprawie powód powinien więc był wykazać, że pozwani działali bezprawnie i że on poniósł szkodę w konkretnej wysokości. Jak wskazane zostało wyżej, pozwani R. T. i Z. K. działali w zgodzie z prawem wodnym- udrożnili dreny, co jest obowiązkiem właściciela nieruchomości. S. M. i M. M. są sąsiadami powoda, z którymi jest on skonfliktowany. Powód nie wykazał związku tych dwóch osób z pracami związanymi z czyszczeniem drenów.

Niewątpliwie powód wykazał, a co nie było także sporne, że R. T. i Z. K. wraz ze swoimi pracownikami weszli na jego nieruchomość bez wiedzy i zgody powoda. To zdarzenie można byłoby rozpatrywać pod kątem bezprawności działania- naruszenia własności. Tym niemniej działanie to było usprawiedliwione w pewnym zakresie koniecznością wyczyszczenia drenażu. Jednakże ewentualne pozostawienie nieporządku czy zabór materiałów lub też zniszczenie zielni niewątpliwie byłoby szkodą powoda.

Jak wskazywano wyżej, fakt zaistnienia szkody, jak również fakt przynajmniej częściowej odpowiedzialności za nią niektórych z pozwanych nie budziły sporu. Tym niemniej powód nie wykazał rozmiarów owej szkody. Zgodnie z treścią przepisów art. 233 kpc i art. 6 kpc in fine to strony mają obowiązek wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd może dopuścić dowód z urzędu, ale nie ma takiego obowiązku. Jest to wyrazem zasady, iż to strony powinny być zainteresowane wynikiem postępowania oraz że to strony dysponują przedmiotem postępowania m.in. poprzez powoływanie i przedstawianie Sądowi wybranych przez siebie dowodów. W niniejszej sprawie powód całkowicie zignorował obowiązek nałożony przez cytowane przepisy. Samo zaprzeczenie okolicznościom dokonane przez stronę procesową wywołuje ten tylko skutek, że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy stają się sporne i muszą być udowodnione. W razie ich nie udowodnienia sąd oceni je na niekorzyść strony, na której spoczywał ciężar dowodu, chyba że miał możność przekonać się o prawdziwości tych twierdzeń na innej podstawie ( postanowienie SN z 28 kwietnia 1975 r., III CRN 26/75). Reguły dowodzenia, a więc rozkład ciężaru dowodu, określa przepis art. 6 kc. Wynika z niego przedmiot i osoba, na której spoczywa ciężar udowodnienia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 kpc). Artykuł ten jednoznacznie stanowi, że ciężar udowodnienia faktów spoczywa na stronie, która wywodzi z tych faktów skutki prawne ( SN I CKU 45/96).

Powód nie podołał powyższemu obowiązkowi – nie zaoferował żadnych środków dowodowych, z których wynikałoby określenie faktycznego rozmiaru poniesionej przez niego szkody. Z przedłożonych przez powoda zdjęć wynika jedynie, iż jego nieruchomość została rozkopana i były na niej ślady kół ciężkiego pojazdu. Fakt ten nie był przez pozwanych kwestionowany. Powód nie wykazał natomiast, że na posesji była pryzma żwiru o wartości 400 zł, która następnie zniknęła. Na pytanie Sądu odnośnie posiadania rachunku za żwir, powód wskazał, że nie dostarczy faktury za ten żwir, bo nikt mu jej nie wypisze. Co się zaś tyczy rzekomego zniszczenia drzew iglastych- świerków. To powód także nie wykazał, że uschły one z winy pozwanych. Jak wskazał biegły schnięcie roślinności może mieć związek z tym, że obecnie teren jest podmokły, a nie z tym, że podcięto im korzenie. Jak stwierdził biegły, gdyby nastąpiło podcięcie korzeni świerków uschłyby znacznie wcześniej. A one nadal rosną, tylko mają lekko uschnięte igły. Zatem i ta okoliczność nie została udowodniona, także odnośnie wartości roślin. Podobnie należy ocenić wartość prac, które jak wskazywał powód sam wykonał tj. odtworzenie odwadniającego drogę wykopu o wartości 80 zł likwidacja kolein, wyrównanie i plantowanie terenu- 100 zł. Powód na tę okoliczność- że wykonał te prace nie żądał przeprowadzenia żadnego dowodu np. z zeznań świadka, nie wykazał także wartości wykonania tych prac.

Z tych względów na podstawie art. 6 kc a contrario powództwo należało oddalić.

O kosztach orzeczono na zasadzie art. 98 kpc w zw. z § 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013r., poz. 461). Podkreślenia wymaga, że na rzecz pozwanych zasądzono jednokrotność kosztów sądowych 600 zł i jedną opłatę skarbową od pełnomocnictw ( w stosunku do trzech pozwanych pełnomocnictwa udzielono na rozprawie) albowiem pozwanych reprezentował jeden pełnomocnik, doliczono także uiszczoną zaliczkę na poczet wynagrodzenia biegłego w wysokości 1.000 zł.

O brakujących kosztach sądowych orzeczono w oparciu o art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn. Dz. U. z 2014 r., poz. 1025) obciążając nimi pozwanego w całości (koszty stawiennictwa świadków 41,79 x3 k. 76, koszty biegłego: 2.172,91 zł - k. 304, 607,43 zł - k. 354, 639,40 zł- k. 385 =3.545,11 zł odjąć 1 tysiąc zł zaliczki wpłaconej przez pozwanych).

SSR Agnieszka Raczkowska

Inne orzeczenia