Wyrok SN z dnia 21.07.1994 sygn. I PRN 48/94

Sygrantura: I PRN 48/94
Wydane przez: Sąd najwyższy
Z dnia: 1994-07-21
Skład: Antoni Filcek (sprawozdawca)

Wyrok z dnia 21 lipca 1994 r.

I PRN 48/94

Przejęcie zakładu pracy w rozumieniu art. 23[1] § 2 k.p. nastąpić może nie tylko między zakładami pracy w znaczeniu art. 3 k.p. lecz także między tymi zakładami a osobami fizycznymi zatrudniającymi pracowników lub wyłącznie między takimi osobami (art. 299 § 1 k.p.). Wydzierżawienie restauracji jest przejęciem zakładu pracy w rozumieniu art. 23[1] § 2 k.p.

Przewodniczšcy SSN: Antoni Filcek (sprawozdawca), Sędziowie SN: Jerzy

Kwaśniewski, Maria Tyszel,

Sšd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 21 lipca 1994 r. sprawy z powództwa

Krystyny œ. przeciwko Zbigniewowi B. o przywrócenie do pracy, na skutek rewizji

nadzwyczajnej Rzecznika Praw Obywatelskich [...] od wyroku Sšdu Rejonowego-

Sądu Pracy w Braniewie z dnia 30 grudnia 1992 r., [...],

u c h y l i ł zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo w stosunku do

pozwanego Zbigniewa B. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu-

Sądowi Pracy w Braniewie do ponownego rozpoznania.

U z a s a d n i e n i e

Powódka złożyła do Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Braniewie odwołanie od wypowiedzenia jej przez pozwanego Zbigniewa B. warunków płacy z dniem 2 listopada 1992 r. ze skutkiem na dzień 2 lutego 1993 r. Wypowiedzenie to powódka otrzymała w dniu 18 listopada 1992 r., a od 12 listopada 1992 r. przebywała na zwolnieniu lekarskim. Ponieważ odwołanie złożone zostało w okresie dokonanego wypowiedzenia Sšd Rejonowy uznał, że powódka wystąpiła z powództwem o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne.

Pozwany Zbigniew B. wniósł o oddalenie powództwa. Zarzucił, że nie traktuje powódki jako swojej pracownicy, gdyż nie chciała zawrzeć z nim umowy o pracę, nadto od chwili przejęcia wydzierżawionej przez niego od Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w M. restauracji "W." w M., tj. od dnia 2 listopada 1992 r. powódka u niego nie pracowała, bo najpierw była na urlopie wypoczynkowym, a następnie na zwolnieniu lekarskim. 1 grudnia 1992 r. otrzymał od wymienionej Spółdzielni pismo rozwišzujšce z powódką z dniem 1 listopada 1992 r. umowę o pracę z powodu porozumienia zakładów pracy i świadectwo pracy powódki.

Wobec treści tych zarzutów pozwanego Zbigniewa B. powódka oświadczyła na rozprawie w dniu 10 grudnia 1992 r., że domaga się takiego rozstrzygnięcia, które pozostawi jš jako pracownika Gminnej Spółdzielni, bowiem na żadne rozwišzanie umowy o pracę się nie godziła.

W zwišzku z powyższym Sšd Rejonowy wezwał w trybie art. 477 k.p.c. do udziału w sprawie w charakterze strony pozwanej Gminnš Spółdzielnię "Samopomoc Chłopska" w M.

Pozwana Spółdzielnia wniosła o odrzucenie pozwu, gdyż z dniem 2 listopada 1992 r. wydzierżawiła pozwanemu Zbigniewowi B. u restaurację "W." w M. i pracownicy zatrudnieni w tej restauracji, w tym także powódka, zgodnie z § 6 umowy dzierżawy oraz art. 23[1] § 2 k.p. stali się automatycznie pracownikami dzierżawcy.

Nie zachodziła zatem potrzeba rozwišzywania umowy o pracę z powódkš. Wprawdzie pracownica Gminnej Spółdzielni, wprowadzona w błšd przez pracownicę pozwanego Zbigniewa B., dla celów ubezpieczenia społecznego wystawiła pismo rozwišzujšce z powódkš umowę o pracę i potwierdzajšce tę okolicznoœć œwiadectwo pracy, ale fakt ten nie ma znaczenia, gdyż dokumenty te nie były potrzebne, a sporządzone zostały pod wpływem błędu, który dotyczył treœci czynności prawnej.

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Braniewie wyrokiem z dnia 30 grudnia 1992 r., [...] przywrócił powódkę do pracy w pozwanej Gminnej Spółdzielni na dotychczasowych warunkach płacy i zasądził od tej Spółdzielni na rzecz powódki wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy w kwocie 6.277.600 zł, w stosunku zaś do pozwanego Zbigniewa B. powództwo oddalił.

Powyższy wyrok oparty został na następujących ustaleniach i wnioskach:

Powódka pracowała w Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w M. od 1 lipca 1957 r. na stanowisku kuchmistrza, a od dnia 1 marca 1992 r. jako bufetowa.

Pismem z dnia 27 lipca 1992r. wypowiedziano powódce warunki pracy i płacy proponujšc pracę w kuchni na poprzednim stanowisku; w przypadku odmowy przyjęcia zaproponowanej pracy z dniem 31 października 1992 r. nastąpić miało rozwiązanie umowy o pracę. Powódka przyjęła zaproponowane warunki. Pismem z dnia 26 października 1992 r. ze skutkiem na dzień 1 listopada 1992 r. pozwana Spółdzielnia rozwišzała z powódkš umowę o pracę bez wypowiedzenia wobec porozumienia zakładów pracy i z podaniem art. 30 § 1 k.p. jako podstawy prawnej.

Te same dane zawiera świadectwo pracy powódki z dnia 2 listopada 1992 r. Żaden z tych dokumentów nie został doręczony powódce.

Umową z dnia 30 października 1992 r. pozwana Spółdzielnia wydzierżawiła pozwanemu B. restaurację, w której zatrudniona była powódka. W § 6 umowy dzierżawy zawarto postanowienie, że dzierżawca zobowiązuje się do dalszego zatrudnienia pracowników restauracji, a dokonane przekształcenie organizacyjno-prawne na podstawie art. 23[1] k.p. powoduje pozostanie przechodzących pracowników w stosunku pracy z dzierżawcę.

Sąd Rejonowy uznał jednak, że oddanie przez Spółdzielnię restauracji w dzierżawę nie jest sytuacją, o której traktuje art. 23[1] k.p. Zdaniem Sądu Rejonowego tego rodzaju przekształcenie jak połączenie dotychczasowego zakładu pracy z innym, jego podział, przejęcie w całości lub w części przez inny zakład, jest czymś na trwałe zmieniajšcym dotychczasowe struktury. Natomiast oddanie części zakładu w dzierżawę nie jest takim przekształceniem, bowiem dzierżawę można rozwišzać, wypowiedzieć, może ona wygasnšć i jej przedmiot powraca do właściciela. Skoro zaś nie nastąpiło przekształcenie w rozumieniu art. 23[1] k.p., to pracownicy Spółdzielni zatrudnieni w wydzierżawionej restauracji nie stali się automatycznie pracownikami pozwanego B., w stosunku do którego z powodu braku biernej legitymacji powództwo ulega oddaleniu.

Dopiero na rozprawie w dniu 10 grudnia 1992 r. powódka dowiedziała się o treści pisma pozwanej Spółdzielni z dnia 26 października 1992 r. doręczonego pozwanemu B. o rozwiązaniu z nią przez Spółdzielnię umowy o pracę ze skutkiem na dzień 1 listopada 1992 r.

Rozwiązanie to rażżco narusza przepisy prawa. Kodeks pracy nie zna sposobu rozwišzania umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu porozumienia zakładów pracy. O takim trybie nie traktuje art. 30 § 1 k.p., który powołano jako podstawę prawnš rozwišzania umowy o pracę z powódkš. Przepis ten mówi natomiast, że jednym ze sposobów rozwišzania umowy jest porozumienie stron.

Gdyby przyjąć, że pozwana Spółdzielnia przez porozumienie zakładów pracy rozumie porozumienie stron z udziałem obu zakładów pracy, to do zachowania takiego sposobu rozwišzania umowy o pracę brakuje oœwiadczenia powódki. W przedstawionej sytuacji nie zachodzi też żadna z wymienionych w art. 52 lub 53 k.p. podstaw do rozwišzania z powódkš umowy o pracę bez wypowiedzenia, wobec czego na podstawie art. 56 i 57 § 1 k.p. uwzględniono powództwo w stosunku do pozwanej Spółdzielni.

Tylko ta Spółdzielnia zaskarżyła powyższy wyrok Sądu Rejonowego do Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z siedzibš w Gdyni, który wyrokiem z dnia 27 października 1993 r., [...] zmienił wyrok Sądu Rejonowego w części uwzględniajšcej powództwo i w odniesieniu do pozwanej Spółdzielni oddalił powództwo.

Sąd Wojewódzki uznał za błędny poglšd Sšdu Rejonowego, że przejęcie restauracji wraz z pracownikami w ramach umowy dzierżawy przez pozwanego B. od pozwanej Spółdzielni nie stanowiło przejęcia częœci zakładu pracy w rozumieniu art. 23[1] § 2 k.p., przeciwnie w ustalonym przez Sšd Rejonowy stanie faktycznym dopatrzył się wypełnienia dyspozycji tego przepisu, co powoduje brak legitymacji biernej po stronie pozwanej Spółdzielni, która z dniem przejęcia restauracji przez pozwanego B. przestała być pracodawcš powódki, a został nim pozwany B. W stosunku do tego pozwanego wyrok Sšdu Rejonowego nie mógł być jednak zmieniony przez Sšd Wojewódzki, gdyż uprawomocnił się wobec niezaskarżenia przez powódkę.

Wyrok Sšdu Rejonowego w Braniewie w części oddalajšcej powództwo w stosunku do pozwanego Zbigniewa B. został zaskarżony rewizjš nadzwyczajnš przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który zarzucił, że wyrok ten wydany został z rażšcym naruszeniem przepisów art. 3 § 1 i art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 23[1] § 2 k.p., a także interesu Rzeczypospolitej Polskiej, wobec czego powinien być w zaskarżonej części uchylony a sprawa w powyższym zakresie przekazana Sądowi Rejonowemu w Braniewie do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Trafny jest zarzut rażącego naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisu art. 23[1] § 2 k.p. przez błędną jego wykładnię polegającą na założeniu, że dotyczy on "trwałego" przejęcia zakładu pracy lub jego części przez inny zakład, a z takim przejęciem nie mamy do czynienia w razie dzierżawy części zakładu pracy. Do powyższego wniosku nie upoważnia treść wymienionego przepisu. Z utrwalonej judykatury Sądu Najwyższego (m.in. uzasadnienia uchwały z dnia 19 stycznia 1993 r., I PZP 70/92 - OSNCP 1993 z. 6 poz. 100) wynika, że przepis art. 23[1] § 2 k.p. dotyczy przejęcia zakładu pracy lub jego części, w których zatrudnieni sš pracownicy przez inny zakład pracy w wyniku różnorodnych zdarzeń prawnych, w tym również wskutek czynności prawnych, także o charakterze obligacyjnym jak umowa sprzedaży. Kontynuując ten kierunek wykładni Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 czerwca 1994 r. I PZP 20/94 (dotąd nie publikowanej) wyraził pogląd, który Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela , że przejęcie zakładu pracy (lub jego części) w rozumieniu rozważanego przepisu, następuje nie tylko gdy jest ono następstwem umowy dzierżawy, lecz także w razie rozwiązania tej umowy prowadzšcego do ponownego przejęcia zakładu pracy przez wydzierżwiającego. Gdyby podzielić pogląd Sądu Rejonowego, to nawet umowy sprzedaży zakładu pracy nie można by traktować jako "trwałego" przejęcia zakładu pracy, gdyż nabywca nie jest ograniczony czasowo w możliwości sprzedaży tego zakładu dalszym nabywcom, nie wyłączając pierwszego sprzedawcy. Z kolei w powołanym w rewizji nadzwyczajnej orzeczeniu z dnia 20 września 1990 r., I PR 251/90 (OSNCP 1991 z. 10-12 poz. 130) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że zgodnie z art. 23[1] § 2 k.p. w razie przejęcia zakładu pracy przez inny zakład staje się on stroną w stosunkach pracy przejętego zakładu, co następuje z mocy prawa, wobec czego nowy zakład nie musi zawierać z pracownikami przejmowanego zakładu pracy umów o pracę. Wbrew zdaniu organu wnoszšcego rewizję nadzwyczajnš w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie można dopatrzyć się poglšdu Sšdu Rejonowego jakoby w myśl rozważanego przepisu podmiotem zarówno przekazującym, jak też przejmującym nie mogła być osoba fizyczna zatrudniajšca pracowników. Sąd Rejonowy dokonując wykładni art. 23[1] § 2 k.p. posłużył się sformułowaniami zawartymi w tym przepisie, a te mówią o zakładach pracy. Jest jednak oczywistym, że przejęcie zakładu pracy lub jego części w rozumieniu art. 231 § 2 k.p. nastąpić może nie tylko między zakładami pracy w znaczeniu art. 3 k.p., lecz także między tymi zakładami a osobami fizycznymi zatrudniajšcymi pracowników lub wyłšcznie między takimi osobami (art. 299 § 1 k.p.).

Pozostało zatem do rozważenia, czy w dniu przejęcia restauracji przez pozwanego B. od pozwanej Spółdzielni (co - bezspornie między nimi -nastąpiło dnia 2 listopada 1992 r.) powódka była pracownicą pozwanej Spółdzielni zatrudnioną w tej restauracji, a to ze względu na treść pisma Spółdzielni z dnia 26 października 1992 r. rozwiązującego z dniem 1 listopada 1992 r. umowę o pracę z powódką bez wypowiedzenia wobec porozumienia zakładów pracy. Trafne jest w tym względzie stanowisko Sądu Rejonowego, że wobec braku oświadczenia ze strony powódki, nie może być ono traktowane jako rozwišzanie umowy o pracę za porozumieniem stron.

Pismo to nie było zresztą doręczone powódce, która o jego treści dowiedziała się dopiero na pierwszej rozprawie czyli 10 grudnia 1992 r., kiedy pozwana Spółdzielnia nie była już uprawniona do rozwiązywania stosunków pracy z pracownikami zatrudnionymi w przejętej przez pozwanego B. restauracji. Z tego samego względu pismo to nie mogło wywrzeć skutku prawnego jako rozwiązanie umowy o pracę z powódką bez wypowiedzenia.

Skoro więc powódka była w dniu przejęcia restauracji przez pozwanego B. pracownicą pozwanej Spółdzielni, to z mocy art. 23[1] § 2 k.p. stała się pracownicą pozwanego B. bez potrzeby zawierania z nim umowy o pracę. Pozwany ten traktował jš zresztą jako swoją pracownicę, skoro dnia 4 listopada 1992 r. udzielił jej urlopu wypoczynkowego (k. 7), a następnie wypowiedział jej z datą wsteczną od dnia 2 listopada 1992 r. ze skutkiem na dzień 2 lutego 1993 r. warunki pracy (k.3).

Okoliczności te - gdyby nawet nie zachodziła w sprawie sytuacja określona w art. 23[1] § 2 k.p. - świadczyłyby o zawarciu przez pozwanego B. stosunku pracy z powódką w sposób dorozumiany (art. 60 k.c. w zw. z art. 350 k.p.).

Z powyższych względów rewizja nadzwyczajna podlega uwzględnieniu. Sąd Najwyższy nie wydał jednak wyroku orzekającego co do istoty sprawy, a - zgodnie z wnioskiem rewizji nadzwyczajnej - uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Braniewie (art. 422 § 2 k.p.c.) celem ustalenia, czy wypowiedzenie powódce warunków płacy przez pozwanego B. nastšpiło istotnie w okresie jej nieobecności w  pracy spowodowanej chorobą (art. 41 k.p.) oraz jakich roszczeń dochodzi powódka od tego pozwanego.

Wobec nieobecności stron na rozprawie z rewizji nadzwyczajnej nie mógł tych ustaleń dokonać Sąd Najwyższy we własnym zakresie.

Uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej nie stała na przeszkodzie okoliczność, że została ona wniesiona po upływie 6 miesięcy od uprawomocnienia się zaskarżonego wyroku, gdyż narusza on nie tylko rażšco prawo, lecz także interes Rzeczypospolitej Polskiej (art. 421 § 2 k.p.c.), skoro na skutek błędnej wykładni art. 23[1] § 2 k.p. pozbawił powódkę ochrony jej stosunku pracy u właściwego pracodawcy, a przywracając powódkę bezpodstawnie do pracy w pozwanej Spółdzielni spowodował, że powódka nie wniosła rewizji od wyroku oddalajšcego powództwo w stosunku do pozwanego Zbigniewa B.

Inne orzeczenia