Wyrok NSA z dnia 08.12.2015 sygn. II OSK 303/14

Sygrantura: II OSK 303/14
Wydane przez: Naczelny Sąd Administracyjny
Z dnia: 2015-12-08
Skład: Andrzej Irla (sprawozdawca), Barbara Adamiak (przewodniczący), Paweł Miładowski

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Barbara Adamiak sędzia NSA Paweł Miładowski sędzia del. NSA Andrzej Irla (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Tomasz Szpojankowski po rozpoznaniu w dniu 1 grudnia 2015 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. z siedzibą w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 października 2013 r. sygn. akt IV SA/Wa 1758/13 w sprawie ze skargi A. z siedzibą w G. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej I. oddala skargę kasacyjną; II. zasądza od A. z siedzibą w G. na rzecz Głównego Inspektora Ochrony Środowiska kwotę 1500 (tysiąc pięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie objętym skargą kasacyjną wyrokiem z dnia 15.10.2013 r. (sygn. akt IV SA/Wa 1758/13) oddalił skargę A. sp. z o.o. w G. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z [...].03.2011 r. (nr [...]) w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za wprowadzanie do obrotu sprzętu elektrycznego i elektronicznego bez wpisu do rejestru prowadzonego przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska na podstawie art. 6 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym (Dz. U. Nr 180, poz. 1495).

Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:

Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie decyzją z dnia [...] marca 2011 r. Główny Inspektor Ochrony Środowiska (dalej GIOŚ), po rozpatrzeniu odwołania A. Sp. z o. o w G. utrzymał w mocy decyzję Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] kwietnia 2010 r. Decyzją tą wymierzono A. Sp. z o. o. karę pieniężną w wysokości 50.000 zł za wprowadzanie sprzętu elektrycznego i elektronicznego do obrotu bez wpisu do rejestru prowadzonego przez GIOŚ. W motywach rozstrzygnięcia GIOŚ podał, iż w dniach od 27 stycznia 2010 r. do 2 lutego 2010 r. Śląski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska przeprowadził kontrolę w A. Sp. z o. o. w G. W wyniku tej kontroli stwierdzono, że wymieniona spółka wprowadza do obrotu sprzęt elektryczny i elektroniczny nie będąc wpisana do rejestru prowadzonego przez GIOŚ na podstawie art. 6 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. Wprowadzany przez spółkę sprzęt to wciągniki łańcuchowe z grupy VI załącznika numer 1 do wymienionej wyżej ustawy. Grupa ta określona jest jako "Narzędzia elektryczne i elektroniczne, z wyjątkiem wielkogabarytowych, stacjonarnych narzędzi przemysłowych". Organ podał, że stosownie do art. 80 ust. 1 wymienionej ustawy, wprowadzający sprzęt, który nie jest wpisany do rejestru, podlega karze pieniężnej w wysokości od 5.000 zł do 5 000.000 zł. GIOŚ wskazał także, iż zakres przedmiotowy ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym dotyczy urządzeń spełniających definicję sprzętu zawartą w art. 3 ust. 1 pkt 10. Zgodnie z tą definicją podstawowym kryterium uznającym określone urządzenie za sprzęt jest uzależnienie jego prawidłowego działania od dopływu prądu elektrycznego, co oznacza, że prąd elektryczny jest głównym źródłem energii, koniecznym aby dane urządzenie pełniło swoją podstawową funkcję. Zdaniem organu odwoławczego wciągniki elektryczne wprowadzane na rynek przez A. Sp. z o. o. są sprzętem, gdyż są zasilane prądem elektrycznym, a nadto należą do urządzeń wymienionych w jednej z 10 grup określonych w załączniku nr 1 do ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym. Organ podkreślił, iż wszystkie zawarte w załączniku grupy sprzętu zawierają pozycję "Pozostałe narzędzia (sprzęt) produkt/. Ta pozycja wprowadzona została na wypadek, gdyby przedsiębiorca podlegający ustawie nie był w stanie przyporządkować wprowadzanego sprzętu do żadnej z grup określonych w załączniku do ustawy. Wciągniki elektryczne nie zostały wymienione w grupie VI załącznika (Narzędzia elektryczne i elektroniczne, z wyjątkiem wielkogabarytowych, stacjonarnych narzędzi przemysłowych), jednak organ zaakcentował, iż z załączonej dokumentacji technicznej i fotograficznej nie wynika, aby urządzenie to było wielkogabarytowe. Organ podkreślił, że o ile za instalację przemysłową można uznać wciągnik elektryczny wraz z instalacją, o tyle już samego wciągnika, który jest wprowadzany na rynek jako produkt finalny posiadający własną obudowę, gniazda i podłączenia do użytku końcowego, nie można zakwalifikować jako wielkogabarytowe stacjonarne narzędzie przemysłowe. Zdaniem GIOŚ nie może stanowić przesłanki do wykluczenia wciągnika z zakresu przepisów ustawy o zużytym sprzęcie fakt, że każdorazowa zmiana miejsca instalacji wciągnika podlega nadzorowi Urzędu Dozoru Technicznego. Ustawa o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym nie zawiera odstępstw od stosowania jej przepisów w sytuacji, gdy jakiś rodzaj sprzętu objęty jest nadzorem lub kontrolą poprzez przepisy wynikające z innych aktów prawnych, np. rozporządzenia Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 28 października 2003 r. w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie eksploatacji niektórych urządzeń transportu bliskiego (Dz. U. Nr 139, poz. 1890). Dodatkowo, żaden przepis dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2002/96/WE w sprawie zużytego sprzętu elektrotechnicznego i elektronicznego - nie odnosi się do wskazanych okoliczności, co nakazuje uznać, że nie mają one znaczenia w sprawie.

GIOŚ za niezasadny uznał zarzut odwołania dotyczący naruszenia przez organ pierwszej instancji przepisów postępowania administracyjnego poprzez fakt nieuwzględnienia wniosku o powołanie biegłego w celu zbadania, czy wprowadzane przez stronę urządzenie, tj. wciągnik [...], stanowi narzędzie oraz czy spełnia dodatkowe warunki określone w ustawie o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. Zdaniem organu, brak jest podstaw do powołania biegłego, bowiem podnoszone przez stronę okoliczności, które miałby zbadać biegły, sprowadzają się do dokonania wykładni prawa. Wykładnia prawa jest zaś wyłączną kompetencją organu administracji publicznej, a nie zadaniem biegłego.

Skargę do sądu administracyjnego na decyzję GIOŚ z dnia [...].03.2011 r. wniosła Spółka A. sp. z o.o. w G. Skarżąca zakwestionowała stwierdzenie organu, iż wciągnik posiada dostępną bezpośrednią funkcję, a w konsekwencji mieści się w pojęciu "urządzenia" i jako urządzenie podlega przepisom ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznymi elektronicznym. Zdaniem skarżącej, wciągnik nie jest produktem finalnym, a pojęcia "dostępności bezpośredniej funkcji oraz "przeznaczenia produktu dla użytkownika końcowego" nie są tożsame. Zdaniem spółki, ustalenia organu poczynione w tym zakresie są nieprawidłowe i sprzeczne z treścią protokołu oględzin, z którego wynika, iż bezpośrednia funkcja nie jest dostępna. Sprzeczne są również z treścią opinii biegłego, który stwierdził, że elektryczne wciągniki łańcuchowe [...] spełniają swoją podstawową funkcję, jeżeli są zamontowane na konstrukcjach wsporczych (stacjonarnych i wielkogabarytowych). Dopiero po procesie instalacji, elektryczne wciągniki łańcuchowe oraz konstrukcje wsporcze stanowią integralną całość. W ocenie skarżącej, przedmiotowy wciągnik (rozpatrywany jako urządzenie niezależne od systemu suwnic) nie spełnia kryterium dostępności bezpośredniej funkcji, gdyż oprócz montażu na konstrukcji lub w innej maszynie wymaga skomplikowanych operacji montażowych polegających m. in. na doborze systemu zasilania, którego wciągnik sam w sobie nie posiada, systemu sterowania (przewodowego lub bezprzewodowego). Wszystkie te czynności związane z podłączeniem i regulacją wciągnika mogą być dokonywane wyłącznie przez wykwalifikowanych i uprawnionych inżynierów. Porównywanie go do klimatyzatorów, komputerów czy wzmacniaczy jest nieuzasadnione. Spółka zaznaczyła, że okoliczności tej nie zmienia w żaden sposób Deklaracja zgodności CE wciągnika albowiem w myśl dyrektywy maszynowej 2006/42/WE producent musi wystawić taką deklarację również dla "zespołu" lub też "maszyny nieukończone, a jako takie traktuje się przedmiotowy wciągnik (§ 3 pkt 1c oraz pkt 7 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 21 października 2008 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn; Dz. U. z 2008r., Nr 199, poz. 1228).

Wg spółki, wciągnik elektryczny [...] nie jest narzędziem, lecz urządzeniem transportu bliskiego i jako takie podlega przepisom rozporządzenia z dnia 29 października 2003 r. w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie eksploatacji niektórych urządzeń transportu bliskiego (Dz. U. Nr 193, poz. 1890), które w myśl § 1 pkt 1 określa warunki techniczne dozoru technicznego w zakresie eksploatacji urządzeń transportu bliskiego, w tym również wciągników.

Skarżąca podkreśliła, że wyłącznie specjalna konstrukcja wsporcza umożliwia korzystanie z wciągnika, a zatem stanowi integralną jego część, gdyż bez niej wciągnik, nawet podłączony do prądu nie będzie spełniał swojej funkcji. Zaznaczyła, iż wciągnik nie posiada standardowej wtyczki podłączanej do gniazda z prądem tak, jak wszystkie urządzenia wymienione w grupie 6 w załączniku nr 1 do w/w ustawy, lecz jego podłączenie wymaga przeprowadzenia skomplikowanych obliczeń celem ustalenia przekroju przewodu, który ma być w danym przypadku zastosowany. Powyższe okoliczności, jak również to, że użytkowanie wciągnika nie jest dostępne dla każdej osoby (do jego obsługi konieczne jest posiadanie specjalistycznych uprawnień), dodatkowo potwierdza ograniczenie zastosowania wciągników [...] wyłącznie dla potrzeb przemysłu.

Zdaniem skarżącej organ dokonał błędnej wykładni przepisów ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym poprzez przyjęcie, iż bez znaczenia pozostaje to, że wciągnik elektryczny nie został wyszczególniony w grupie narzędzi, o których mowa w grupie 6 załącznika nr 1 do ustawy, skoro ustawodawca utworzył pkt 9, obejmujący "pozostałe narzędzia elektryczne i elektroniczne".

Wyrokiem z dnia 28 września 2011 r. sygn. akt IV SA/Wa 902/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Katowicach z dnia [...] kwietnia 2010 r. nr [...]. W ocenie sądu poza sporem pozostaje funkcja przedmiotowego wciągnika elektrycznego. Służy on do transportu bliskiego materiałów w zakresie podnoszenia i opuszczania ciężarów. Sąd zaznaczył, iż w trakcie oględzin wciągnika [...] przeprowadzonych w dniu 24 lutego 2011 r. ustalono, że urządzenie nie posiada bezpośredniej funkcji (przeznaczenia) i jest jedynie częścią innego urządzenia finalnego. Z protokółu oględzin wynika również, że wciągnik nie jest produktem przeznaczonym dla ostatecznego użytkownika. Ponadto montaż wciągnika w celu podjęcia prawidłowej jego pracy wymaga profesjonalnej ekipy monterskiej. Sąd podkreślił, iż zawarty w protokole z oględzin, jak również w załączonym do akt sprawy "Podręczniku użytkowania produktu wciągnik łańcuchowy [...] opis urządzenia, wymagań dotyczących jego montażu i pracy - prowadzi do stwierdzenia, że organy orzekające w niniejszej sprawie błędnie uznały, że sporny wciągnik stanowi narzędzie elektryczne, które należy zaliczyć do szóstej grupy załącznika nr 1 do ustawy pod pozycją nr 9 (Pozostałe narzędzia). Sam fakt, iż urządzenie posiada tabliczki znamionowe na których podany jest zakres napięcia i częstotliwość pracy oraz pobór prądu z sieci elektrycznej nie oznacza, że urządzenie spełnia definicję zawartą w art. 3 ust. 1 pkt 10 ustawy i że można je zaklasyfikować do jednej z grup sprzętu elektrycznego i elektronicznego wymienionych w załączniku nr 1 do ustawy. Sąd podkreślił, iż przedmiotowy wciągnik, jako urządzenie transportu bliskiego podlega odrębnym regulacjom - tj. rozporządzeniu Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 października 2003 r. w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie eksploatacji niektórych urządzeń transportu bliskiego (Dz. U. Nr 193, poz. 1890). Z par. 1 tego aktu wynika wprost, iż wciągniki zaliczane są do urządzeń transportu bliskiego i to bez względu na ich rodzaj i parametry. Skoro zatem wciągnik stosownie do powołanej powyżej regulacji prawnej jest urządzeniem transportu bliskiego, to nie można jednocześnie uznać go za narzędzie elektryczne.

Nadto, WSA w Warszawie zauważył, iż nie jest prawidłowa argumentacja organu, iż bez znaczenia dla sprawy jest to, że wciągnik elektryczny nie został wyszczególniony w grupie narzędzi, o których mowa w zał. 1 grupa szósta, skoro ustawodawca utworzył pkt 9 o nazwie "Pozostałe narzędzia elektryczne i elektroniczne". Wg sądu I instancji ustawodawca celowo zawarł takie podpunkty w każdej z grup urządzeń, aby wskazać, iż te "pozostałe" powinny nie tylko spełniać przesłanki zawarte w art. 3 ust. 1 pkt 10 ustawy ale dodatkowo muszą być podobne do sprzętów wymienionych w danej grupie. W innym przypadku wystarczające byłoby jednorazowe zamieszczenie zapisu "/ wszystkie pozostałe", Wciągnik elektryczny łańcuchowy wymaga stałej konstrukcji i każdorazowa zmiana miejsca jego instalacji wymaga odbioru dokonywanego przez Urząd Dozoru Technicznego. Z powyższych względów wciągnik nie jest podobny do sprzętów określonych w grupie 6 załącznika nr 1 do ustawy (wśród których wymienia się wiertarki, piły, maszyny do szycia, urządzenia do skręcania, mielenia, piaskowania, przemiału, piłowania, cięcia, nawiercania, robienia otworów, czy narzędzia do nitowania, przybijania, usuwania nitów, gwoździ, śrub, narzędzia do spawania, lutowania, rozpylania, rozpraszania i narzędzia do koszenia trawy lub innych prac ogrodniczych), a w konsekwencji nie sposób go zakwalifikować do "pozostałych narzędzi elektrycznych i elektronicznych" określonych w pkt 9 grupy 6 załącznika.

Dodatkowo Sąd nie podzielił stanowiska organu odwoławczego, iż z treści dyrektywy 2002/96/WE wynika, że załącznik I B do dyrektywy stanowi jedynie wyliczenie przykładowe. Analiza tego załącznika wskazuje bowiem, iż w przypadku produktów wymienionych w grupie 6 obejmującej narzędzia elektryczne i elektroniczne - w przeciwieństwie do odpowiedniego załącznika nr 1 do ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym - w ogóle nie zamieszczono pozycji "pozostałe narzędzia elektryczne i elektroniczne". Oznacza to, że w przypadku kategorii urządzeń jaką stanowią w myśl załącznika I A dyrektywy "Przyrządy elektryczne i elektroniczne" prawo wspólnotowe przyjęło katalog zamknięty tego rodzaju produktów.

Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wniósł Główny Inspektor Ochrony Środowiska zaskarżając wyrok w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi Spółki oraz o zasądzenie od skarżącej Spółki na rzecz organu kosztów postępowania.

Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 28 maja 2013 r. (sygn. akt II OSK 257/12) uchylił zaskarżony wyrok sądu I instancji i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.

W motywach rozstrzygnięcia NSA wskazał, że sąd I instancji nie dokonał oceny całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie. WSA nie odniósł się w szczególności do zawartej w "Podręczniku użytkownika produktu wciągnik łańcuchowy [...]" informacji z której wynika, że wciągnik może być eksploatowany jako samodzielna maszyna, wskazanych przez producenta sposobów zamontowania urządzenia, danych technicznych zawartych w informacji o produkcie czy protokołu kontroli nr 19/2010 przeprowadzanej w dniach od 27 stycznia do 2 lutego 2010 r., potwierdzającej możliwość funkcjonowania spornego wciągnika jako samodzielnej maszyny. Sąd I instancji nie zajął również stanowiska w przedmiocie sprzeczności ustaleń zawartych w obydwu protokołach oględzin, a informacji tam zamieszczonych nie skonfrontował z pozostałymi dowodami zebranymi w sprawie.

Oceniając definicję "sprzętu" zawartą w art. 3 ust. 1 pkt 10 ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, NSA odwołał się do potocznego rozumienia pojęcia "urządzenia", którym jest mechanizm lub zespół mechanizmów, służący do wykonania określonych czynności. Zatem urządzeniem będzie tzw. produkt finalny, który spełnia swą bezpośrednią funkcję zdefiniowaną przez producenta i zamieszczoną w instrukcji obsługi, bez dodatkowych skomplikowanych czynności technicznych. Zdaniem NSA wciągnik łańcuchowy [...] jest urządzeniem - niewątpliwie jest to bowiem mechanizm służący do pionowego podnoszenia i opuszczania ciężarów. Nadto, z informacji zawartej w "Podręczniku użytkownika produktu" na str. 27 wynika, iż przedmiotowy wciągnik może być eksploatowany jako samodzielna maszyna, bądź może zostać wbudowany do innej maszyny. Posiada składany uchwyt mocujący, umożliwiający łatwe i szybkie zawieszenie oraz zdejmowanie wciągnika. Zatem wystarczy go zamocować za uchwyt mocujący na określonej wysokości i będzie spełniał swoją funkcję w zakresie pionowego podnoszenia i opuszczania ciężarów. Możliwa jest również konieczność specjalistycznego montażu i podłączenia, w sytuacji gdy sporny wciągnik zostałby wbudowany do innej maszyny. O tym bowiem w jaki sposób będzie wykorzystywane przedmiotowe urządzenie, tj. czy zostanie wmontowane do innego urządzenia tworząc skomplikowany system, czy też wykorzystywane zostanie jako samodzielny produkt zamocowany w określonym miejscu, decydował będzie ostateczny odbiorca, uzależniając tę decyzję od swoich potrzeb. Dodatkowo NSA podkreślił, że z "Podręcznika użytkownika produktu" (str. 4 i 11) wynika, iż zamontowanie wciągnika do mechanizmu jezdnego jest jedynie jedną z możliwości, co oznacza, że opcja ta może, ale nie musi być przez odbiorcę wykorzystana. Wówczas możliwe będzie także przemieszczanie ciężarów w poziomie. Dla uznania, że wciągnik jest sprzętem w rozumieniu wyżej wymienionej ustawy, zdaniem NSA, znaczenie ma sama możliwość wykorzystania urządzenia jako samodzielnego finalnego produktu. W odniesieniu zaś do ocenianego wciągnika, taka możliwość istnieje. Wskazany w instrukcji użytkowania sposób podłączenia wciągnika do prądu – za pośrednictwem odpowiedniego włącznika lub złącza wtykowego - nie oznacza, że wciągnik nie posiada bezpośredniej funkcji. NSA podał, że w rozpatrywanej sprawie nie będzie miało zastosowania wyłączenie zawarte w art. 2 ust. 3 pkt 3 ustawy. Warunkiem zastosowania tego wyłączenia byłoby bowiem stwierdzenie, że dany sprzęt będący częścią składową urządzenia, które nie jest sprzętem w rozumieniu ustawy, nie ma bezpośredniej funkcji poza tym urządzeniem. Tymczasem, przedmiotowy wciągnik swoją podstawową funkcję w zakresie pionowego podnoszenia i opuszczania ciężarów spełnia nawet wówczas, gdy nie jest wbudowany do innej maszyny, może być bowiem wykorzystywany jako samodzielny produkt.

NSA zwrócił uwagę, że załącznik nr 1 do ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym - jest tzw. załącznikiem otwartym i zawiera jedynie przykłady tegoż sprzętu. Podkreślono, iż wskazana ustawa stanowi implementację dyrektywy 2002/96/WE, która jest dyrektywą minimalnej harmonizacji, a zatem państwa członkowskie mogą wprowadzać bardziej rygorystyczne środki realizacji polityki ochrony środowiska niż te przewidziane jako minimum w dyrektywie, w tym objąć zakresem regulacji więcej kategorii sprzętu niż ten, który wymieniony jest w załączniku IB dyrektywy.

Nadto NSA podkreślił, że podleganie danego urządzenia regulacjom rozporządzenia w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie eksploatacji niektórych urządzeń transportu bliskiego, wydanego na podstawie delegacji zawartej w ustawie o dozorze technicznym, nie wyłącza stosowania do tego urządzenia przepisów ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. Tym samym nie można podzielić tezy sformułowanej przez Sąd I instancji, że skoro zgodnie z tym rozporządzeniem wciągniki zaliczane są do urządzeń transportu bliskiego, to wyłączone jest jednoczesne uznanie ich za sprzęt elektryczny.

Pismem z dnia 14.10.2013 r. strona skarżąca podkreśliła, że WSA w przypadku rozpoznawania sprawy po wyroku NSA uchylającym wyrok sądu I instancji - związany jest oceną prawną, jednak art. 190 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie wiąże sądu I instancji w zakresie dotyczącym poczynionych przez NSA ustaleń faktycznych. Spółka przedstawiła argumentację, iż sporny wciągnik nie jest urządzeniem samodzielnym i finalnym.

W wyniku ponownego rozpoznania skargi, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 15.10.2013 r. (sygn. akt IV SA/Wa 1758/13) oddalił skargę A. sp. z o.o. w G. Sąd podał, iż jest związany wykładnią prawa dokonaną w sprawie przez NSA.

Odnosząc się do protokołu oględzin wciągnika z dnia 24 lutego 2011 r., w uzasadnieniu wyroku podano iż pozostają one w sprzeczności z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Trafne było oparcie się przez organ odwoławczy przede wszystkim na dokumentacji technicznej i opisie urządzenia sporządzonego przez stronę skarżącą oraz przez producenta. Z dokumentów tych wyraźnie wynika, że urządzenie wprowadzane przez skarżącą jest przeznaczone dla użytkownika końcowego i ma bezpośrednią funkcję, którą jest pionowe podnoszenie i opuszczanie ciężarów. Wg sądu I instancji, uznać je należy za produkt finalny. WSA w Warszawie podał, że fakt zaliczenia przedmiotowych wciągników do urządzeń transportu bliskiego, nie wyklucza uznania ich za sprzęt elektryczny. Inny jest bowiem zakres ustawy o dozorze technicznym i wydanego na jej podstawie rozporządzenia w sprawie warunków dozoru technicznego w zakresie eksploatacji niektórych urządzeń transportu bliskiego, a inny ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. Wskazując na powyższe oceny i stanowisko NSA, orzekający ponownie w sprawie WSA w Warszawie w wyroku z dnia 15.10.2013 r. (sygn. akt IV SAAA/a 1758/13) uznał, iż przedmiotowe urządzenie jest sprzętem w rozumieniu ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, w rozumieniu przepisu art. 3 ust. 1 pkt ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. W związku z tym A. Sp. z o. o., w G. jako wprowadzający sprzęt miała obowiązek złożenia wniosku o wpis do rejestru prowadzonego przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, zgodnie z art. 7 ww. ustawy. Ponieważ takiego wniosku nie złożyła, stosownie do treści art. 80 ust. 1 w/w ustawy jako wprowadzający sprzęt, który nie jest wpisany do rejestru, podlega karze pieniężnej. W ocenianej sprawie, kara ta została wymierzona w wysokości 50.000 zł. W tym stanie rzeczy WSA w Warszawie wymienionym wyrokiem z dnia

2013. r. skargę oddalił.

Skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie z dnia 15.10.2013 r. (sygn. akt IV SA/Wa 1758/13) wniosła A. sp.z o.o. w G.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:

I. na postawie art. 174 pkt 2 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.) naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:

1. naruszenie art. 190, 193 w zw. z art. 153 p.p.s.a., art. 141 § 4, art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a., art. 151 p.p.s.a., poprzez przyjęcie, iż moc wiążąca przepisu art. 190 p.p.s.a. odnosi się także do ustaleń faktycznych zawartych w wyroku NSA, podczas gdy zakres związania sądu ponownie rozpoznającego sprawę odnosi się wyłącznie do wykładni prawa, tj. ocen prawnych. Powyższe miało istotny wpływ na treść wyroku, gdyż sąd I instancji zaniechał oceny legalności decyzji pod kątem prawidłowości ustaleń faktycznych w kwestii kwalifikacji wciągnika jako

8

urządzenia i sprzętu w rozumieniu ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym (dalej: uzseie). W konsekwencji tego uchybienia Sąd oddalił skargę, podczas gdy zachodziły podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji na mocy art. 145§1 pkt I lit. a i c ppsa;

2. naruszenie art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002r. prawo o ustroju sądów administracyjnych (dalej: pusa) w z w. z art. 3 §1, art. 141 § 4, art. 145 § 1 pkt I lit. a i c , art. 151 p.p.s.a. poprzez błędną ocenę dowodów i pominięcie jej istotnej części, co doprowadziło Sąd do nieuzasadnionego przyjęcia, iż komponent dźwignicowy sprzedawany przez spółkę jest sprzętem w rozumieniu ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, a w konsekwencji do oddalenia skargi;

3. naruszenie art. 1 §1 i 2 pusa w zw. z art. 3 §1, art. 141 §4 p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a., art. 145 § 1 pkt I lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 8, 75 § I, 77 § 1, 68,78 oraz 80, 84, 85,136 k.p.a., polegające na niedostrzeżeniu przez WSA, że organy obu instancji naruszyły przywołane przepisy K.p.a., a w wyniku tego poczyniły błędne ustalenia faktyczne przyjmując, iż wciągnik stanowi sprzęt w rozumieniu ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, które to naruszenie miało istotny wpływ na treść decyzji organów obu instancji doprowadzając do nałożenia kary, a także na treść wyroku WSA oddalającego skargę;

4. naruszenie art. 1 §1 i 2 pusa, art. 3 § 1 i art. 141 § 4 p.p.s.a., art. 151 p.p.s.a., art. 145 §1 lit c ppsa w zw. z art. 7, 8, 75 § I, 77 § I, 68, 78 oraz 80, 84, 85,136 k.p.a., przejawiające się w tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności organów administracji nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy jako budzący wątpliwości powinien zostać uzupełniony o opinię biegłego zgodnie z wnioskiem skarżącej Spółki. Sąd dokonał błędnej oceny dowodów, w tym przyjął uzasadnienie organu oparte głównie o materiał dowodowy świadczący na niekorzyść skarżącej, co skutkowało oddaleniem skargi;

5. naruszenie art. 1 §1 i 2 pusa, art. 3 § 1, art. 141 § 4, art. 145 § 1 pkt I lit. c p.p.s.a., art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 75 § 1, 77 § 1 oraz 80 k.p.a., przejawiające się w tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo, że organ drugiej instancji wydał decyzję w oparciu o niekompletne akta organu I instancji, które nie zawierały pism WIOŚ z dnia 2.03.2010 r., oraz pisma z dnia 1.04.2010 r., mogących mieć istotne znaczenie przy ustalaniu prawidłowości wymiaru kary, skutkując co najmniej jej obniżeniem. Tym samym Sąd winien był, sprawując kontrolę legalności, zastosować środek określony w ustawie i uchylić zaskarżoną decyzję na zasadzie art. 145 § 1 pkt I lit. c) p.p.s.a.

6. naruszenie art. 1 §1 i 2 pusa, art. 3 § 1, art. 141 §4 p.p.s.a., art. 145 § 1 pkt 1

9

lit. a i c) p.p.s.a., art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 11, art. 107§3, art. 8 K.p.a. w zw. z art. 80 uzseie, przejawiające się w tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo, że organ drugiej instancji nie odniósł się do wszystkich przesłanek wymiaru kary w kontekście przedmiotowej sprawy, lecz wskazując na szkodliwość czynu ograniczył się do powtórzenia treści przepisu, a w przypadku pozostałych przesłanek określonych w art. 80 ust.11 uzsee nie odniósł się w pełni do argumentacji skarżącej spółki. Kara natomiast wymierzona została z naruszeniem zasad zawartych w art. 80 uzseie. W konsekwencji obligowało to Sąd do uchylenia zaskarżonej decyzji na zasadzie art. 145 par. 1 pkt 1 lit c p.p.s.a.

7. naruszenie art. 1 §1 i 2 pusa w zw. z art.3 §1, art. 141 §4 p.p.s.a. w zw. z art. 134 §1 p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a., art. 14551 pkt I lit. a i c p.p.s.a. poprzez:

a) zaniechanie odniesienia się przez Sąd do wszystkich zarzutów zawartych w skardze, w tym:

- zarzutu naruszenia przepisów proceduralnych, a w szczególności art. 75 kpa, art. 78 kpa, art. 84 kp.i oraz art. 7 kpa w zw. z art.77 kpa, a nadto art. 80 w zw. z art. 68 kpa oraz art. 136 kpa w zw, z art. 8 kpa oraz

- -naruszenia art. 80 ust. 1 i ust. 11 uzsee poprzez wymierzenie niewspółmiernie wysokiej kary,

b) zaniechanie przedstawienia oraz odniesienia się do stanowiska i dalszych zarzutów skarżącej spółki zaprezentowanych - przy ponownym rozpoznawaniu sprawy po wyroku uchylającym NSA w Warszawie - w piśmie procesowym z dnia

2013. r.

II. na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego i procesowego: art. 80 ust. 1 i ust. 11 uzseie w zw. z art. I §1 i 2 pusa w zw. z art.3 §1, art. 145 §1 p.p.s.a., art. 151 p.p.s.a. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 80 uzseie, a w konsekwencji oddalenie skargi pomimo, iż decyzja GIOŚ utrzymująca w mocy decyzję organu I instancji nakładającą niewspółmiernie wysoką karę wydana została z naruszeniem art. 80 ust. I i ust. 11 ustawy.

W oparciu o powyższe zarzuty, skarżąca domagała się uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, oraz zasądzenia kosztów postępowania.

Uzasadniając skargę podano, że Sąd I instancji w wyroku z dnia 15.10.2013 r. odniósł się wyłącznie do części zarzutów zawartych w skardze. Spółka zarzucała

10

organom administracyjnym naruszenie przepisów proceduralnych, a to m.in. art. 75 kpa, art. 78 kpa, art. 84 kpa oraz art. 7 kpa w zw. z art.77 kpa, a nadto art. 80 w zw. z art. 68 kpa oraz art. 136 kpa w zw. z art. 84 kpa i art. 8 kpa. Sąd pominął w szczególności zarzuty dotyczące naruszenia przez organ przepisów proceduralnych związanych z zaniechaniem przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego oraz zarzut dotyczący niewspółmierności wymierzonej kary, tj. zarzut naruszenia art. 80 uzseie.

Nadto, Sąd w oparciu o art. 190 ppsa niesłusznie wskazał, iż jest związany treścią wyroku NSA, za którym przyjął, że wciągnik [...] jest urządzeniem, tzn. posiada dostępną bezpośrednią funkcję.

W zakresie poszczególnych zarzutów przedstawiono następującą argumentację: Ad. zarzutu oznaczonego nr 1.

Skarżąca kasacyjnie podała, że z art. 190 ppsa wynika, że zakres związania Sądu ponownie rozpoznającego sprawę ogranicza się do uwzględnienia rozważań prawnych przedstawionych przez NSA.

W tym aspekcie NSA dokonał wykładni przepisów dotyczącej:

1. Otwartego charakteru załącznika nr 1 do ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, który zawiera jedynie przykłady sprzętu.

2. Regulacji zawartej w ustawie o dozorze technicznym oraz relacji obu ustaw względem siebie, stwierdzając, iż z faktu, że wciągnik podlega przepisom ustawy o dozorze technicznym nie można skutecznie wywieść że nie podlega ustawie o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym.

Natomiast odnosząc się do treści uzasadnienia wyroku NSA (str. 16), w zakresie ustaleń jakoby wciągnik [...] stanowił urządzenie, podkreślono, iż powołany przepis art. 190 ppsa nie dotyczy ustaleń faktycznych. WSA rozpoznając ponownie sprawę przywołał zasadniczo ustalenia faktyczne jakie poczynił NSA w swoim wyroku, a w szczególności dotyczące tego, jakoby wciągnik [...] stanowił urządzenie, czyli produkt finalny z dostępną bezpośrednią funkcją, a nadto mógł spełniać swoją funkcję nawet wówczas, gdy nie jest wbudowany do innej maszyny. Skarżąca Spółka argumentowała, że zgodnie z zaleceniami NSA zawartymi w wyroku z dnia 28.05.2013r.: "Ponownie rozpoznając sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny winien wziąć pod uwagę rozważania prawne przedstawione przez NSA w niniejszym orzeczeniu i z uwzględnieniem tych uwag ponownie dokonać oceny legalności kontrolowanej decyzji, biorąc pod uwagę całokształt materiału dowodowego zebranego w sprawie, a w szczególności ocenić czy przedmiotowe urządzenie jest sprzętem w rozumieniu ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, czy też nim nie jest, biorąc pod uwagę wszystkie przestanki wynikające z art. 3 ust. I pkt ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym."

W tej sytuacji - zdaniem skargi kasacyjnej - zamiast wykonać zalecenia NSA, sąd ponownie rozpoznający sprawę zastąpił swoje ustalenia - ustaleniami sądu wyższej instancji, co czyni zaskarżony wyrok Sądu wadliwym.

Ad. zarzutów oznaczonych numerami od 2 do 4

Wg skarżącej kasacyjnie, rozpoznając ponownie sprawę, WSA dopuścił się naruszenia art. 141 §4 ppsa poprzez wadliwe ustalenie stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, że komponent dźwignicowy sprzedawany przez spółkę jest sprzętem w rozumieniu ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, a w konsekwencji oddalenie skargi,

W ocenie skarżącej kasacyjnie, WSA winien był dokonać wnikliwej analizy zgromadzonych dowodów, czego nie uczynił w sposób prawidłowy. Nie dostrzegł także naruszenia przepisów kpa jakich dopuściły się organy w toku postępowania administracyjnego. Wg skarżącej spółki, Sąd pominął argumentację zawartą w piśmie procesowym z 14.10.2013r., w którym wskazano, iż wciągnik [...] jest wyłącznie komponentem dźwignicowym, który o ile nie zostanie połączony z dwoma innymi — poza konstrukcja wsporczą - elementami nie będzie miał dostępnej bezpośredniej funkcji. Do zbudowania funkcjonalnej maszyny (umożliwiającej podnoszenie i opuszczanie ciężarów), potrzeba bowiem - oprócz wciągnika - stosownych układów zasilania i sterowania, które są zewnętrzne w stosunku do samego wciągnika. Dopiero po jego zainstalowaniu w maszynie lub na konstrukcji budowlanej i połączeniu go z odpowiednio zaprojektowanymi dla danego klienta systemami zasilania i sterowania będzie dostępna funkcja jaką jest transport pionowy materiałów. Systemy zasilania i sterowania są dostępne na rynku osobno, od różnych dostawców i są sprzedawane poza wciągnikiem. Jednocześnie bez nich użycie wciągnika nie jest możliwe. Oznacza to, iż nie wystarczy montaż mechaniczny (zawieszenie na uchwycie mocującym), o którym mowa w "Informacji o produkcie".

Rozdzielenie czynności montażowych na "mechaniczne" i "elektryczne" jest konsekwentnie opisywane przez producenta w "Podręczniku użytkowania produktu". W dokumencie tym znajduje zapis o montażu mechanicznym (punkt 2.2. Montaż) polegającym na stosunkowo nieskomplikowanej operacji montażu pałąka (uchwytu). Zapisy dotyczące montażu elektrycznego znajdują się w następnym punkcie tj. 2.3. podłączenie wciągnika (połączenie z zewnętrznymi systemami zasilania oraz sterowania). Skarżąca kasacyjnie dokonała rozróżnienia pomiędzy podłączeniem wciągnika do prądu, a połączeniem go z dwoma innym komponentami, tj. zasilającym oraz sterującym. Nawet bowiem gdyby doszło do zawieszenia wciągnika [...] na konstrukcji wsporczej i podłączenia go do prądu, to wciągnik nadal nie mógłby służyć podnoszeniu ciężarów.

W kontekście powyższego, wyłącznie zapisy protokołu z oględzin "o braku dostępności bezpośredniej funkcji' w prawidłowy sposób odzwierciedlają stan faktyczny i bynajmniej nie pozostają w sprzeczności z dokumentacją techniczną dołączoną do akt sprawy. Natomiast, o ile Sąd uznałby materiał dowodowy za niewystraczający, winien był uwzględniając zarzut spółki dotyczący naruszenia art. 84 kpa uchylić zaskarżoną decyzję obligując organ do jego uzupełnienia poprzez dopuszczenie dowodu z opinii biegłego.

Ad. zarzutu oznaczonego nr 5

Skarżąca Spółka podkreśliła, iż kara 50.000 zł jest wymierzona w nadmiernej wysokości, tj. z naruszeniem zasad określonych w art. 80 uzeie. GIOŚ utrzymując w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji wydał ją w oparciu o niekompletne akta sprawy. Spółka jeszcze na etapie postępowania przed organami administracji podnosiła, iż wymierzona kara jest nieadekwatna w stosunku do czynu, a następnie powtórzyła ten zarzut formułując skargę do WSA.

Ocena sposobu prowadzenia postępowania administracyjnego, a w szczególności przedłużanie jego zakończenia kolejnymi pismami, wskazuje niezbicie na fakt, iż prowadzący sprawę organ powziął poważne wątpliwości co do tego czy wciągnik [...] kwalifikuje się jako urządzenie podlegające pod przepisy ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym czy regulacjom tym nie podlega. Wobec powyższego, wymierzenie kary stanowiącej 10 krotność kary minimalnej, w tym przypadku należy uznać za karę niewspółmierną, naruszającą art. 80 ustawy.

Ad. zarzutu oznaczonego numerami 6 i 8

Decyzja GIOŚ wydana została z naruszeniem przepisów proceduralnych, w szczególności art. 11 oraz art. 107 § 3 K.p.a. W kwestii wymiaru kary organ nie odniósł się do wszystkich ustawowych przesłanek. W uzasadnieniu decyzji zabrakło przede wszystkim wyjaśnienia na czym miała polegać szkodliwość czynu. Uzasadnienie decyzji nie zawiera wyjaśnienia tej przesłanki w nawiązaniu do okoliczności niniejszej sprawy, a jedynie stanowi powtórzenie treści przepisu. Zgodnie z art. 80 ust. 11 ustawy "Ustalając wysokość kary pieniężnej, o której mowa w ust. 1-9, uwzględnia się stopień szkodliwości czynu, zakres naruszenia, dotychczasową działalność podmiotu, a w szczególności masę sprzętu, którą wprowadzający sprzęt wprowadził do obrotu."

W przedmiotowej sprawie, w ocenie skarżącego, najistotniejsze dla stopnia szkodliwości czynu są dwie kwestie:

wyjątkowo długa żywotność wprowadzanego sprzętu;

2. nikły stopień zawinienia spółki, która zaniechała wpisu do rejestru.

Biorąc pod uwagę fakt, iż wciągniki [...] podlegają eksploatacji przez co najmniej 10- 20 lat, to żaden z wprowadzonych wciągników nie zostanie zużyty przez wiele lat. Nie można zatem kwalifikować ich jako zużyty sprzęt elektryczny czy elektroniczny. Nie będą wywoływały żadnej szkody w środowisku.

Przy tak poważnych wątpliwościach jakie miał organ wydając decyzją nie sposób wymagać od organów spółki wiedzy fachowej, która skutkowałaby zakwalifikowaniem wciągnika do sprzętu w rozumieniu ustawy. Podkreślono fakt, iż ani w Niemczech - gdzie znajduje się producent wciągników [...], ani w innych krajach, spółki córki producenta nie dokonywały rejestracji sprzętu jako podlegającego pod przepisy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2002/96/WE. Sposób postępowania wynikał z oceny dokonanej przez producenta oraz pozostałe spółki i organy ochrony środowiska w innych krajach.

Organ powinien szczegółowo wyjaśnić czym się kierował przy wymiarze kary. Kara orzeczona w decyzji GIOŚ z dnia [...].03.2011 r. pomimo, iż wymierzona została w ustawowych granicach musi być uznana za dowolną i nie odpowiadającą celom kary przewidzianym przez ustawodawcę. Wskazano na wyrok TK z dnia 4.07.2002 r. sygn. akt P 12/01.

Ad. zarzutu oznaczonego nr 7

W związku z naruszeniem przez Sąd art. 134 §1 ppsa w zw. z art. 141 §4 ppsa zaskarżony wyrok WSA w Warszawie nie poddaje się kontroli instancyjnej, gdyż brak jest możliwości jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia, a w konsekwencji ustalenia przesłanek jakimi kierował się sąd I instancji oddalając skargę. Braki uzasadnienia dotyczą w szczególności oceny prawidłowości wymierzenia przez organ kary w świetle zasad określonych w art. 80 ustawy oraz okoliczności niniejszej sprawy.

W przedmiotowej sprawie sąd dopuścił się uchybienia, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem sąd zaniechał odniesienia się nie tylko do stanowiska strony zaprezentowanego w toku ponownego rozpoznawania sprawy, które strona przedstawiła w piśmie procesowym z dnia 14.10.2013r., ale nawet nie rozpoznał i nie odniósł się do wszystkich zarzutów skargi. Wg spółki, sporządzone w niniejszej sprawie uzasadnienie wyroku nie spełnia wymogów ppsa w zakresie przedstawienia podniesionych zarzutów.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną, GIOŚ domagał się jej oddalenia i zasądzenia kosztów postępowania, wskazując na brak trafności zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej.

W piśmie z dnia 30.11.2015 r. A. sp. z o.o. w G. domagała się zawieszenia postępowania prowadzonego przed NSA. Jako podstawę zawieszenia postępowania sądowego wskazała okoliczność, iż zwróciła się do Komisji Europejskiej z wnioskiem o przeprowadzenie procedury "comformity chcecking" mającej na celu weryfikację prawidłowości wdrożenia dyrektywy do prawa polskiego. Stwierdzenie sprzeczności polskiej ustawy z prawem unijnym, oznaczałoby konieczność bezpośredniego stosowania dyrektywy. Mogłoby to stanowić przesłankę wznowienia postępowania sądowego.

Nadto spółka podniosła, iż w 2012 r. uchwalono dyrektywę 2012/19/UE w sprawie zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Zwrócono uwagę na zamknięty wykaz sprzętu elektrycznego i elektronicznego obowiązujący do końca 2017 r. oraz że celem dyrektywy nigdy nie było objęcie jej zakresem "środków transportu", którym jest wciągnik.

Główny Inspektor Ochrony Środowiska złożył załącznik do protokoły rozprawy z dnia 1.12.2015 r. Zwrócił uwagę na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 16.07.2015 r. sygn. akt C-369/14 oraz podtrzymał stanowisko dotyczące oddalenia skargi kasacyjnej A. sp. z o.o. w G.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 par. 1 ustawy z dnia 30.08.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2012 r., poz. 270; dalej ustawa powoływana jako p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W ocenianej sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego określone w art. 183 par. 2 p.p.s.a., zatem Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Powyższe oznacza, że przedmiotem oceny tego sądu mogły być zarzuty kasacyjne sformułowane przez stronę i przez nią uzasadnione, zgodnie z wymogami prawnymi wynikającymi z art. 174 oraz art. 176 p.p.s.a.

Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.

W pierwszej kolejności odnieść się należy do wniosku strony skarżącej kasacyjnie zawartego w piśmie z dnia 30.11.2015 r., dotyczącego zawieszenia postępowania toczącego się przed NSA. Spółka A. wskazała jako podstawę zawieszenia postępowania sądowego okoliczność, iż wszczęta została przed Komisją Europejską procedura "comformity chceking" tj. weryfikacji prawidłowości wdrożenia dyrektywy 2002/96/WE do prawa polskiego. Wniosek ten należało uznać za nieusprawiedliwiony. Podstawy bowiem zawieszenia postępowania sądowego zawarte zostały w art. 123-126 p.p.s.a., które w postępowaniu przed

sądem II instancji mają zastosowanie z mocy art. 193 p.p.s.a. Analiza tych przepisów wskazuje, że postępowanie przed Komisją Europejską, nie stanowi przesłanki do zawieszenia postępowania sądowoadministracyjnego, co powoduje bezzasadność zgłoszonego w tym zakresie żądania.

Nadto, z powyższą okolicznością (implementacji dyrektywy) związany jest zarzut strony skarżącej kasacyjnej wskazujący na zamknięty charakter załącznika nr 1 do polskiej ustawy z dnia 29.07.2005 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. Skarżąca Spółka wskazywała w tym względzie, że dyrektywa 2002/96/WE w sposób zamknięty określa wykaz sprzętu elektrycznego i elektronicznego objętego regulacją tegoż aktu. Skarżąca akcentowała znaczenia dla takiej wykładni nowych regulacji europejskich i polskich (tj. dyrektywę 2012/19/WE i nowa ustawę z 11.09.2015 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym).

Należy jednak w pełni podzielić pogląd prawny wyrażony w wyroku NSA z dnia 10 listopada 2011 r.; sygn. akt II OSK 1579/10, z którego wynika, że dyrektywa nr 2002/96/WE w sprawie zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego jest dyrektywą minimalnej, a nie maksymalnej harmonizacji. Oznacza to, że państwa członkowskie mogą wprowadzać bardziej rygorystyczne środki realizacji polityki w zakresie ochrony środowiska, niż te, które przewidziane zostały jako minimalne w dyrektywie. Państwa członkowskie są uprawnione do objęcia zakresem krajowych regulacji większą ilość kategorii sprzętu, niż ten, który wymieniony został w załączniku I B dyrektywy nr 2002/96/WE. Powoduje to konieczność uznania prawidłowości implementacji wymienionej dyrektywy do polskiego porządku prawnego i dopuszczalności wykładni świadczącej o otwartym charakterze wskazanej regulacji w zakresie odnoszącym się do objęcia nią innych, niż wprost wymienione, kategorii "sprzętu". Jest to pogląd zbieżny z uprzednio wyrażonym przez NSA stanowiskiem w wyroku zapadłym w tej sprawie w dniu 28.05.2013 r.; sygn. akt II OSK 257/12. Tak więc posiłkowanie się przez skarżącą kasacyjnie wykładnią historyczną nie jest uprawnione, skoro nowe prawo w sposób autonomiczny kształtuje kwestię ochrony środowiska i zdrowia ludzi przez zapobieganie niekorzystnym skutkom wytwarzania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Zmiana prawodawstwa wywołana nowym aktem, nie może prowadzić do wniosku, że poprzedni akt należy odczytywać w sposób adekwatny do nowych rozwiązań. Wówczas bowiem zmiana prawa byłaby zbędna.

Pomocniczo, odnośnie do kwalifikacji spornych urządzeń - należy sięgnąć także do wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 16.07.2015 r. (C-369/14). W wyroku tym Trybunał rozważał kwalifikację napędów bram garażowych z punktu widzenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2002/96/WE. Podkreślić należy, iż nawet uwzględniając specyfikę tych urządzeń i ich pewną odmienność techniczną, względem urządzeń których dotyczy niniejsze postępowanie sądowe, to nie sposób nie dostrzec niewątpliwych cech wspólnych, którymi są: zbliżona funkcja polegająca na dźwiganiu przedmiotów oraz zasilanie prądem elektrycznym. We wskazanym wyżej wyroku Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że artykuł 2 ust. 1 i art. 3 lit. a) dyrektywy 2002/96/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 27 stycznia 2003 r. w sprawie zużytego sprzętu elektrotechnicznego i elektronicznego (WEEE), jak również pkt 6 załącznika I A i pkt 6 załącznika I B do tej dyrektywy, z jednej strony, oraz art. 2 ust. 1 lit. a) i ust. 3 lit. b) i art. 3 ust. 1 lit. a) i b) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/19/UE z dnia 4 lipca 2012 r. w sprawie zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (WEEE), jak również pkt 6 załącznika I i pkt 6 załącznika II do tej dyrektywy, z drugiej strony, należy interpretować w ten sposób, że napędy bram garażowych, takie jak te, o których mowa w postępowaniu głównym, które wymagają do prawidłowego działania zasilania prądem elektrycznym o napięciu znamionowym wynoszącym około 220-240 woltów, które zaprojektowane są tak, by zamontować je razem z odpowiednią bramą garażową jako część wyposażenia budynku, i które mogą zostać w dowolnym czasie zdemontowane, zamontowane na nowo lub dodane do tego wyposażenia, są objęte zakresem stosowania odpowiednio dyrektywy 2002/96/WE i dyrektywy 2012/19/UE w okresie przejściowym wskazanym w art. 2 ust. 1 lit. a) dyrektywy 2012/19/UE. Podkreślić przy tym należy, że orzeczenia Trybunału zapewnić mają jednolitą wykładnię prawa U.E. we wszystkich krajach Wspólnoty. Dostrzegając zaś oczywistą analogię działania urządzeń analizowanych przez Trybunał z urządzeniami stanowiącymi przedmiot rozstrzygnięć w sprawie ze skargi A. sp. z o.o. przyjąć trzeba, że cytowane orzeczenie potwierdza trafność stanowiska wyrażonego w zaskarżonym wyroku sądu I instancji.

Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 190 ppsa w zw. z innymi przepisami ppsa (zarzut nr 1) to co prawda, sąd I instancji jest związany tylko "wykładnią prawa" dokonaną przez NSA ale powyższe stwierdzenie nie oznacza, że wykładnia ta odbywać się może w oderwaniu od realiów faktycznych (stanu faktycznego) sprawy. NSA w uprzednio wydanym w tej sprawie wyroku z dnia 28.05.2013 r. sygn. akt II OSK 257/12 - odnosząc się do wynikających z akt sprawy parametrów spornego urządzenia i przy ich uwzględnieniu, wskazał na określoną jego kwalifikację, w kontekście ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym z 2005 r. W tym stanie rzeczy, nie sposób twierdzić, że WSA w Warszawie wadliwie zaniechał oceny legalności decyzji pod kątem ustaleń faktycznych, skoro cechy fizyczne tego urządzenia, na które zwrócił uwagę NSA, bezpośrednio zdeterminowały ocenę prawną wyrażoną przez sąd II instancji.

Odnośnie do zarzutu nr 2 (naruszenia art. 1 i 2 prawa o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 3 par. 1, 141 par. 4, 145 par. 1 pkt 1 lit a i c oraz art. 151 ppsa - poprzez błędną ocenę dowodów i pominięcie ich istotnej części), należy wskazać, że w wydanym uprzednio w sprawie wyroku NSA (II OSK 257/12) sąd ten zauważył, że w stosunku do spornego urządzenia istnieje

17

możliwość jego wykorzystywania jako samodzielnego produktu. Ta konkluzja wynika z analizy treści Instrukcji sporządzonej przez producenta dla tegoż urządzenia. NSA podkreślił, że wyłączenie zawarte w art. 2 ust. 3 pkt 3 ustawy o zużytym sprzęcie - nie będzie miało tu zastosowania. Przedstawioną oceną prawną związany był sąd I instancji. Nie można więc trafnie zarzucić w tym względzie, wad kwalifikacji prawnej wciągnika, przyjętej następnie przez WSA. Nadto, zgodnie z art. 190 zd. 2 p.p.s.a. nie można oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Powyższe, dodatkowo przemawia za bezzasadnością analizowanego zarzutu, który w istocie swej zmierza właśnie do podważenia wiążącego stanowiska sądu II instancji.

Z zarzutem nr 2 związany jest zarzut nr 3 (naruszenia m.in. art. 7,8,75,77 par. 1, 68,78, 80, 84,85,136 kpa), który sprowadza się do wykazywania, że naruszenie powyższych przepisów doprowadziło do przyjęcia, że wciągnik stanowi sprzęt w rozumieniu ustawy. Zajmując stanowisko wobec tego zarzutu należy podkreślić, że w wiążącym sąd I instancji wyroku NSA trafnie (w oparciu o akta sprawy i wnioski z nich płynące) podkreślono jednak, że istnieje możliwość wykorzystania tego urządzenia jako samodzielnego finalnego produktu. To, że w pewnych, specyficznych okolicznościach (warunkach) urządzenie nie może funkcjonować samodzielnie, nie zmienia powyższego zapatrywania albowiem znaczenie, z punktu widzenia kwalifikacji tegoż urządzenia przez pryzmat ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym - ma sama możliwość jego wykorzystania jako samodzielnego finalnego produktu. Ta zaś nie jest wątpliwa, z uwagi na opis działania sprzętu, dokonany przez jego producenta w "Instrukcji użytkownika". Nie sposób zatem przyjąć, że sąd I instancji wadliwie ustalił stan ocenianej sprawy.

Zarzut nr 4 dotyczący wadliwego niepowołania biegłego w sprawie, jest oczywiście nietrafny. Brak bowiem było potrzeby powoływania biegłego w sytuacji, gdy zebrany materiał dowodowy pozwalał w wystarczającym stopniu ustalić prawnie miarodajne cechy spornego urządzenia i taką (prawną) jego kwalifikację.

Odnośnie natomiast do zarzutu nr 5 (naruszenia art. 1 par. 1 i 2 pusa, art. 3 par. 1 art. 141 par. 4, art. 145 par. 1 pkt 1 lit c, art. 151 ppsa oraz art. 7,75 par. 1, 77 par.

1 i art. 80 kpa) tj. orzekania na niekompletnych aktach sprawy (brak w ocenie spółki 2 pism, mogących wpłynąć na wymiar kary) - to zarzut ten w wadliwy sposób nie powołuje art. 133 par. 1 p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt spraw (...). Skuteczny zatem zarzut braków w dokumentacji na podstawie których orzekał sąd I instancji, winien być powiązany właśnie z tym, cytowanym przepisem.

Niezależnie od powyższego, zajmując stanowisko wobec wysokości wymierzonej spółce kary (z tym związany jest też zarzut nr 6 i 8) - należy przyjąć, że zarzuty te

nie są usprawiedliwione. Podstawą prawną nałożenia kary na spółkę był art. 80 ust. 1 o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. W dacie orzekania przez organ I i II instancji przepis ten stanowił, że podmiot, który wprowadza do obrotu sprzęt, nie będąc wpisanym do rejestru, o którym mowa w art. 6 tej ustawy, podlega karze pieniężnej w wysokości od 5.000 zł do 5.000.000 zł. Zgodnie z ust. 11 art. 80 ustawy ustalając wysokość kary pieniężnej, o której mowa w ust. 1-9, uwzględnia się stopień szkodliwości czynu, zakres naruszenia, dotychczasową działalność podmiotu, a w szczególności masę sprzętu, którą wprowadzający sprzęt wprowadził do obrotu. Analiza treści zaskarżonej decyzji prowadzi do wniosku, że nie można podzielić zarzutu spółki o braku odniesienia się organu do przesłanek wymiaru kary. Organ wskazał bowiem, że spółka przez okres 4 lat nie finansowała działań mających na celu zagospodarowanie odpadów, nie ponosiła kosztów związanych z samą rejestracją. Wprowadziła na rynek 243 stuki sprzętu (co niekwestionowane), którego masa wynosiła 11 ton (co również nie było elementem sporu między stronami). Nadto, organ podał, że wziął pod uwagę wskazane w przepisie art. 80 ust. 11 kryteria. Miał na uwadze adekwatność kary do masy wprowadzonego sprzętu oraz czas przez który sprzęt był wprowadzany bez wymaganego wpisu do rejestru. Uwzględnił również fakt, że A. jest małym przedsiębiorcą, co rzutowało na ocenę stopnia szkodliwości czynu. W ocenie sądu, cytowana treść rozstrzygnięcia organu świadczy o uwzględnieniu kryteriów o których mowa w art. 80 ust. 11 ustawy.

Zauważyć należy, iż kara nałożona na A. sp. z o.o. (50 tyś. zł) stanowi równowartość 1/100 górnej granicy ustawowego wówczas zagrożenia. Przy uwzględnieniu cytowanych wyżej motywów ustalenia jej wysokości, nie sposób mówić o braku współmierności tak wymierzonej kary. Sama zaś długa żywotność sprzętu nie oznacza przecież, że po tym okresie czasu nie zaktualizuje się obowiązek odpowiedniego z nim postąpienia. Opłaty nie są uiszczane za sprzęt podlegający "wycofaniu", lecz za sprzęt wprowadzony na rynek.

Odnośnie do zarzutu nr 7 (zarzut dotyczy de facto naruszenia art. 141 par. 4 p.p.s.a., w tym brak ustosunkowania się do pisma skarżącej z dnia 14.10.2013 r.) należy uznać, iż jego treść stanowi próbę podważenia stanu faktycznego i jednocześnie przyjętej przez NSA jego oceny prawnej. Nie sposób uznać, że ewentualne uchybienie w tym względzie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, skoro poprawna była kwalifikacja spornych urządzeń z punktu widzenia adekwatnych regulacji prawnych.

Mając powyższe na uwadze, wobec braku usprawiedliwionych podstaw, na zasadzie art. 184 p.p.s.a skarga kasacyjna podlegała oddaleniu. O kosztach NSA orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.

-----------------------

20

20

Inne orzeczenia